Disinfo Digest (@Disinfo_Digest) header
Disinfo Digest (@Disinfo_Digest) profile picture

Projekt badań i przeciwdziałania manipulacji środowiskiem informacyjnym pod patronatem Fundacji INFO OPS Polska @infoops_polska 🇵🇱

Warszawa, Polska
Joined March 2015
Photo by Disinfo Digest (@Disinfo_Digest)Photo by Disinfo Digest (@Disinfo_Digest)Photo by Disinfo Digest (@Disinfo_Digest)Photo by Disinfo Digest (@Disinfo_Digest)Photo by Disinfo Digest (@Disinfo_Digest)Photo by Disinfo Digest (@Disinfo_Digest)Photo by Disinfo Digest (@Disinfo_Digest)Photo by Disinfo Digest (@Disinfo_Digest)Photo by Disinfo Digest (@Disinfo_Digest)Photo by Disinfo Digest (@Disinfo_Digest)
Dezinformacja – czyli sztuka manipulacji. Biuletyn @RCB_RP "Badanie modeli procesu kognitywnego pozwala stwierdzić, że efektywność operacji wpływu jest wprost proporcjonalna do czasu, w którym jest realizowana skrycie" Autor: @KBasaj z @InfoOps_Polska rcb.gov.pl/wp-content/upload…
30
92
12
187
Disinfo Digest retweeted
🚨 FIMI ALERT | Ambasada Federacji Rosyjskiej w Warszawie rozpowszechnia dezinformację negującą zbrodnie wojenne popełnione przez rosyjskie siły zbrojne w Buczy. Celem przekazu jest podważanie wiarygodności udokumentowanych zbrodni na ukraińskiej ludności cywilnej, przenoszenie odpowiedzialności na Ukrainę oraz przedstawianie międzynarodowych ustaleń dotyczących rosyjskich zbrodni wojennych jako elementu rzekomej operacji propagandowej Zachodu. Rosyjska placówka dyplomatyczna w Warszawie wykorzystuje swoją infrastrukturę do rozpowszechniania przekazu dezinformacyjnego, zgodnie z którym zabójstwa ludności cywilnej w Buczy w 2022 roku miały zostać sfabrykowane przez Ukrainę przy wsparciu państw zachodnich. Narracja ta stanowi element konsekwentnie rozwijanej przez rosyjski aparat propagandowy strategii negowania odpowiedzialności za zbrodnie wojenne oraz dyskredytowania instytucji dokumentujących naruszenia międzynarodowego prawa humanitarnego. 27 października Ambasada Federacji Rosyjskiej w Polsce poinformowała o udostępnieniu w dniach 27–29 października 2026 roku w swoim Wydziale Konsularnym wystawy fotograficznej zatytułowanej „Spadkobiercy Goebbelsa: fałszowanie wydarzeń w Buczy i krwawe inscenizacje reżimu kijowskiego”. "Ekspozycja", przygotowana przez organizację określającą się jako Międzynarodowy Trybunał Społeczny ds. Zbrodni Ukraińskich Neonazistów, przedstawia wydarzenia w Buczy jako "inscenizację zorganizowaną przez stronę ukraińską". Ambasada rozpowszechnia przy tym fałszywe oskarżenia o celowe zabijanie własnych obywateli przez ukraińskie siły zbrojne, manipulowanie statusem ofiar oraz fałszowanie okoliczności ich śmierci w celu przypisania odpowiedzialności Rosji. Informację o wystawie nagłośnił również rosyjski aparat propagandy w cyberprzestrzeni. Przekaz rosyjskiej ambasady pozostaje w całkowitej sprzeczności z ustaleniami niezależnych dochodzeń międzynarodowych. Biuro Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka (OHCHR), Human Rights Watch oraz niezależni dziennikarze śledczy udokumentowali zabójstwa ludności cywilnej w Buczy podczas rosyjskiej okupacji miasta. Zgromadzony materiał dowodowy, obejmujący zeznania świadków, dokumentację fotograficzną, nagrania oraz obrazy satelitarne, obala rosyjskie twierdzenia o rzekomym sfabrykowaniu wydarzeń już po wycofaniu się rosyjskich wojsk. Mechanizm propagandowy polega na odwróceniu odpowiedzialności za udokumentowane zbrodnie i przedstawieniu ich ujawnienia jako celowej operacji dezinformacyjnej wymierzonej w Federację Rosyjską. Wykorzystanie nazwiska Josepha Goebbelsa oraz porównań do praktyk nazistowskich Niemiec służy demonizowaniu Ukrainy, wywoływaniu silnych skojarzeń emocjonalnych i podważaniu wiarygodności zachodnich źródeł informacji. Jednocześnie powoływanie się na materiały organizacji przedstawianej jako międzynarodowy trybunał ma nadawać niezweryfikowanym oskarżeniom pozory niezależności, autorytetu i wiarygodności dowodowej. Szczególnie istotnym elementem incydentu jest bezpośrednie zaangażowanie oficjalnej placówki dyplomatycznej Federacji Rosyjskiej na terytorium Polski. Organizacja wystawy w przestrzeni konsularnej stanowi formę instytucjonalnego "legitymizowania" przekazu propagandowego, natomiast jego dalsze rozpowszechnianie przez rosyjskie media państwowe umożliwia wykorzystanie wydarzenia w szerszej komunikacji informacyjnej Kremla. Działania rosyjskiej ambasady wpisują się w utrwalony model rosyjskiego oddziaływania informacyjnego, w którym negowanie zbrodni wojennych, oskarżanie ofiar o fabrykowanie dowodów oraz instrumentalizacja historii służą relatywizowaniu odpowiedzialności Rosji za agresję przeciwko Ukrainie. Incydent pokazuje również, w jaki sposób rosyjski aparat państwowy wykorzystuje oficjalne kanały dyplomatyczne do rozpowszechniania dezinformacji poza granicami Federacji Rosyjskiej, w tym bezpośrednio na terytorium państw członkowskich NATO i Unii Europejskiej.
14
1
33
2,848
Disinfo Digest retweeted
🚨 FIMI ALERT | Rosyjska propaganda podważa suwerenność Litwy, przedstawiając Wilno jako „prezent” od Związku Radzieckiego. Celem jest relatywizowanie sowieckiej agresji, kwestionowanie historycznych podstaw litewskiej państwowości oraz wzmacnianie narracji o zależności państw bałtyckich od Moskwy. Rosyjskie środowisko propagandowe wykorzystuje rocznicę przejęcia Wilna przez Litwę w październiku 1939 roku do rozpowszechniania przekazu sugerującego, że przynależność litewskiej stolicy do współczesnego państwa litewskiego jest rezultatem politycznej przychylności Związku Radzieckiego. 27 października rosyjski kanał propagandowy SputnikLive opublikował materiał zatytułowany „Wilno na Litwie – prezent radziecki”, przedstawiając przekazanie miasta Litwie w 1939 roku jako „przyjacielski gest” Moskwy. W publikacji agresję Armii Czerwonej na Polskę określono mianem „wyprawy wyzwoleńczej”, natomiast traktat sowiecko-litewski z 10 października 1939 roku zaprezentowano jako przykład przyjaznych stosunków między oboma państwami. Przekaz pomija zasadniczy kontekst historyczny. Zajęcie Wileńszczyzny przez Armię Czerwoną było następstwem sowieckiej agresji na Polskę 17 września 1939 roku, przeprowadzonej w ramach realizacji porozumień niemiecko-sowieckich. Przekazanie Wilna Litwie wiązało się jednocześnie z wymuszeniem zgody na rozmieszczenie sowieckich garnizonów na jej terytorium, co stanowiło istotny etap ograniczania litewskiej suwerenności i poprzedziło okupację państwa przez ZSRR w czerwcu 1940 roku. Mechanizm propagandowy polega na selektywnym wykorzystaniu faktów historycznych do konstruowania obrazu Związku Radzieckiego jako dobroczyńcy Litwy, któremu państwo litewskie miałoby zawdzięczać swoją stolicę. W ten sposób rosyjska propaganda próbuje zastąpić historię sowieckiej ekspansji narracją o dobrowolnej współpracy, wdzięczności i historycznej zależności Litwy od Moskwy. Publikacja wpisuje się w szerszy model rosyjskiego oddziaływania informacyjnego, w którym manipulacja historią służy podważaniu podmiotowości państw Europy Środkowo-Wschodniej, legitymizowaniu imperialnej polityki Moskwy oraz utrwalaniu fałszywego przekonania, że Rosja posiada szczególne historyczne prawa do kształtowania porządku politycznego i terytorialnego w regionie bałtyckim.
1
15
3
36
6,183
🚨 FIMI ALERT | Ambasada Rosji w Warszawie neguje deportacje i przymusową rusyfikację ukraińskich dzieci, podważa wiarygodność udokumentowanych rosyjskich zbrodni oraz relatywizuje odpowiedzialność władz Federacji Rosyjskiej, jednocześnie przedstawiając polskie instytucje kultury jako narzędzia rzekomej kampanii propagandowej. Rosyjska placówka dyplomatyczna w Warszawie wykorzystuje inscenizację opery „Matki Chersonia” w Teatrze Wielkim, Operze Narodowej do rozpowszechniania dezinformacji negującej bezprawne deportacje i przymusowe transfery ukraińskich dzieci z terytoriów okupowanych przez Federację Rosyjską. Komentarz ambasady wpisuje się w utrwalony model rosyjskiej dezinformacji, która przedstawia działania prowadzące do rozdzielania rodzin, przymusowej asymilacji i podporządkowywania dzieci rosyjskiemu systemowi państwowemu jako przedsięwzięcia humanitarne. W opublikowanym komentarzu Ambasada Federacji Rosyjskiej określiła przedstawienie jako inscenizację opartą na rzekomych fałszywych informacjach o porwaniach i deportacjach dzieci. Zarzuciła również polskim państwowym instytucjom kultury uczestnictwo w rozpowszechnianiu antyrosyjskiej propagandy. Na poparcie swojego stanowiska przywołała manipulacyjne materiały biura Marii Lwowej-Biełowej, rosyjskiej "pełnomocniczki ds. praw dziecka", oraz wypowiedzi przedstawicieli rosyjskiego MSZ, sugerując, że dzieci nie były porywane, a ich rozdzielenie z rodzinami stanowiło wyłącznie następstwo działań wojennych. Przekaz ten pozostaje w sprzeczności z faktami i ustaleniami międzynarodowych organów śledczych. W marcu 2026 roku Niezależna Międzynarodowa Komisja Śledcza ONZ ds. Ukrainy uznała deportacje, przymusowe transfery oraz wymuszone zaginięcia ukraińskich dzieci, za które odpowiadają rosyjskie władze, za zbrodnie przeciwko ludzkości. Komisja zweryfikowała ponad 1200 przypadków deportacji lub przymusowego przemieszczenia dzieci z pięciu regionów Ukrainy. Ustalono również, że rosyjskie instytucje systematycznie utrudniały ustalanie miejsca pobytu dzieci, nadawały im rosyjskie obywatelstwo i kierowały je do rosyjskich rodzin lub placówek opiekuńczych. Skala naruszeń wykracza poza same deportacje. Dochodzenia prowadzone przez Humanitarian Research Lab Uniwersytetu Yale ujawniły sieć co najmniej 210 placówek w Rosji i na okupowanych terytoriach Ukrainy, do których trafiały ukraińskie dzieci. W wielu z nich prowadzono programy indoktrynacji, rusyfikacji i szkolenia wojskowego. Dzieci poddawano oddziaływaniu propagandowemu, uczono lojalności wobec państwa rosyjskiego oraz włączano do programów wychowania patriotyczno-militarnego. Praktyki te stanowią element szerszego procesu osłabiania ukraińskiej tożsamości narodowej i kulturowej. Raporty ONZ dokumentują również wymuszanie przyjmowania rosyjskiego obywatelstwa, narzucanie rosyjskich programów szkolnych oraz przypadki zastraszania i karania dzieci i ich rodziców za posługiwanie się językiem ukraińskim lub kontynuowanie edukacji według ukraińskiego programu. Udokumentowano także przypadki arbitralnego pozbawiania wolności, tortur i nieludzkiego traktowania dzieci na okupowanych terytoriach. Z kolei badania organizacji zajmujących się powrotami ukraińskich dzieci wskazują na przypadki przemocy psychicznej i fizycznej, rozdzielania rodzin oraz przymusowego podporządkowywania dzieci rosyjskim wzorcom wychowawczym. Szczególnie istotne jest powoływanie się przez ambasadę na rzekomy autorytet Marii Lwowej-Biełowej. 17 marca 2023 roku Międzynarodowy Trybunał Karny wydał nakazy aresztowania jej oraz Władimira Putina w związku z podejrzeniem odpowiedzialności za zbrodnie wojenne polegające na bezprawnych deportacjach i transferach ukraińskich dzieci. Przedstawianie działalności rosyjskiej pełnomocniczki jako dowodu niewinności władz Federacji Rosyjskiej stanowi próbę legitymizowania przekazu propagandowego przy wykorzystaniu instytucji bezpośrednio powiązanej z przedmiotem międzynarodowego postępowania karnego. Komentarz Ambasady Rosji w Warszawie stanowi przykład dezinformacji państwowej, której celem jest nie tylko negowanie odpowiedzialności za bezprawne deportacje ukraińskich dzieci, lecz również ukrywanie szerszego systemu przymusowej asymilacji, rusyfikacji i indoktrynacji. Wykorzystanie oficjalnej placówki dyplomatycznej do rozpowszechniania tego przekazu na terytorium Polski służy nadawaniu mu pozorów wiarygodności oraz przenoszeniu rosyjskich narracji propagandowych do polskiej przestrzeni publicznej.
1
11
2
21
1,100
Rosyjska propaganda rozwija przekaz, w którym rozbudowa polskiego potencjału obronnego przedstawiana jest jako zagrożenie dla bezpieczeństwa obywateli, a współpraca z NATO i Stanami Zjednoczonymi jako droga do nieuchronnej wojny. Najnowsza publikacja rosyjskiego portalu PolitNavigator, zapowiadająca konflikt prowadzony „do ostatniego Polaka”, stanowi przykład oddziaływania opartego na zastraszaniu społeczeństwa, podważaniu zaufania do instytucji państwa oraz delegitymizowaniu polskiej polityki bezpieczeństwa. Przekaz ten należy rozpatrywać w szerszym kontekście rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie oraz podejmowanych przez Moskwę prób ograniczania zdolności państw europejskich do przeciwdziałania rosyjskiej presji militarnej. Link do publikacji umieszczamy w komentarzu. Zapraszamy do lektury!
1
7
11
817
🚨 FIMI ALERT | Ambasada Federacji Rosyjskiej w Warszawie rozpowszechnia dezinformację negującą zbrodnie wojenne popełnione przez rosyjskie siły zbrojne w Buczy. Celem przekazu jest podważanie wiarygodności udokumentowanych zbrodni na ukraińskiej ludności cywilnej, przenoszenie odpowiedzialności na Ukrainę oraz przedstawianie międzynarodowych ustaleń dotyczących rosyjskich zbrodni wojennych jako elementu rzekomej operacji propagandowej Zachodu. Rosyjska placówka dyplomatyczna w Warszawie wykorzystuje swoją infrastrukturę do rozpowszechniania przekazu dezinformacyjnego, zgodnie z którym zabójstwa ludności cywilnej w Buczy w 2022 roku miały zostać sfabrykowane przez Ukrainę przy wsparciu państw zachodnich. Narracja ta stanowi element konsekwentnie rozwijanej przez rosyjski aparat propagandowy strategii negowania odpowiedzialności za zbrodnie wojenne oraz dyskredytowania instytucji dokumentujących naruszenia międzynarodowego prawa humanitarnego. 27 października Ambasada Federacji Rosyjskiej w Polsce poinformowała o udostępnieniu w dniach 27–29 października 2026 roku w swoim Wydziale Konsularnym wystawy fotograficznej zatytułowanej „Spadkobiercy Goebbelsa: fałszowanie wydarzeń w Buczy i krwawe inscenizacje reżimu kijowskiego”. "Ekspozycja", przygotowana przez organizację określającą się jako Międzynarodowy Trybunał Społeczny ds. Zbrodni Ukraińskich Neonazistów, przedstawia wydarzenia w Buczy jako "inscenizację zorganizowaną przez stronę ukraińską". Ambasada rozpowszechnia przy tym fałszywe oskarżenia o celowe zabijanie własnych obywateli przez ukraińskie siły zbrojne, manipulowanie statusem ofiar oraz fałszowanie okoliczności ich śmierci w celu przypisania odpowiedzialności Rosji. Informację o wystawie nagłośnił również rosyjski aparat propagandy w cyberprzestrzeni. Przekaz rosyjskiej ambasady pozostaje w całkowitej sprzeczności z ustaleniami niezależnych dochodzeń międzynarodowych. Biuro Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka (OHCHR), Human Rights Watch oraz niezależni dziennikarze śledczy udokumentowali zabójstwa ludności cywilnej w Buczy podczas rosyjskiej okupacji miasta. Zgromadzony materiał dowodowy, obejmujący zeznania świadków, dokumentację fotograficzną, nagrania oraz obrazy satelitarne, obala rosyjskie twierdzenia o rzekomym sfabrykowaniu wydarzeń już po wycofaniu się rosyjskich wojsk. Mechanizm propagandowy polega na odwróceniu odpowiedzialności za udokumentowane zbrodnie i przedstawieniu ich ujawnienia jako celowej operacji dezinformacyjnej wymierzonej w Federację Rosyjską. Wykorzystanie nazwiska Josepha Goebbelsa oraz porównań do praktyk nazistowskich Niemiec służy demonizowaniu Ukrainy, wywoływaniu silnych skojarzeń emocjonalnych i podważaniu wiarygodności zachodnich źródeł informacji. Jednocześnie powoływanie się na materiały organizacji przedstawianej jako międzynarodowy trybunał ma nadawać niezweryfikowanym oskarżeniom pozory niezależności, autorytetu i wiarygodności dowodowej. Szczególnie istotnym elementem incydentu jest bezpośrednie zaangażowanie oficjalnej placówki dyplomatycznej Federacji Rosyjskiej na terytorium Polski. Organizacja wystawy w przestrzeni konsularnej stanowi formę instytucjonalnego "legitymizowania" przekazu propagandowego, natomiast jego dalsze rozpowszechnianie przez rosyjskie media państwowe umożliwia wykorzystanie wydarzenia w szerszej komunikacji informacyjnej Kremla. Działania rosyjskiej ambasady wpisują się w utrwalony model rosyjskiego oddziaływania informacyjnego, w którym negowanie zbrodni wojennych, oskarżanie ofiar o fabrykowanie dowodów oraz instrumentalizacja historii służą relatywizowaniu odpowiedzialności Rosji za agresję przeciwko Ukrainie. Incydent pokazuje również, w jaki sposób rosyjski aparat państwowy wykorzystuje oficjalne kanały dyplomatyczne do rozpowszechniania dezinformacji poza granicami Federacji Rosyjskiej, w tym bezpośrednio na terytorium państw członkowskich NATO i Unii Europejskiej.
14
1
33
2,848
Disinfo Digest retweeted
🚨 FIMI ALERT | Rosyjska propaganda rozpowszechnia fałszywą narrację o ukraińskich roszczeniach terytorialnych wobec Polski. Celem jest wzmacnianie wrogości i podważanie relacji polsko-ukraińskich. Rosyjskie środowisko propagandowe wykorzystuje napięcia wokół polityki historycznej Ukrainy do rozpowszechniania przekazu sugerującego, że Ukraina po utracie Donbasu może zgłosić roszczenia terytorialne wobec Polski, a nawet doprowadzić do konfliktu zbrojnego między oboma państwami. 26 października rosyjski portal PolitNavigator opublikował materiał zatytułowany „Straciwszy Donbas, banderowcy będą chcieli polskich województw”, wykorzystując wypowiedzi "polskiego ekonomisty i byłego kandydata na prezydenta" Artura Bartoszewicza. W propagandzie eksponowane są twierdzenia, jakoby Ukraina uznawała województwa lubelskie, podkarpackie i małopolskie za własne terytoria, a ewentualne straty terytorialne na wschodzie mogły prowadzić do prób rekompensaty kosztem Polski. Mechanizm propagandowy polega na wykorzystaniu rzeczywistego sporu historycznego jako podstawy do konstruowania fikcyjnego zagrożenia dla integralności terytorialnej Polski. Nieprzyjazna i kontrowersyjna decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej dotycząca upamiętnienia UPA i Romana Szuchewycza stała się pretekstem dla rosyjskiego aparatu propagandowego do budowania skojarzeń między ukraińskim nacjonalizmem, rewizjonizmem terytorialnym i perspektywą przyszłej agresji przeciwko Polsce. Szczególnie istotne jest wykorzystanie wypowiedzi "polskiego komentatora". Pozwala to rosyjskim mediom przedstawiać dezinformację jako rzekome "ostrzeżenia pochodzące z samej Polski", wzmacniając ich pozorną wiarygodność i potencjał oddziaływania na polską oraz międzynarodową opinię publiczną.
7
13
612
🚨 FIMI ALERT | Rosyjska propaganda podważa suwerenność Litwy, przedstawiając Wilno jako „prezent” od Związku Radzieckiego. Celem jest relatywizowanie sowieckiej agresji, kwestionowanie historycznych podstaw litewskiej państwowości oraz wzmacnianie narracji o zależności państw bałtyckich od Moskwy. Rosyjskie środowisko propagandowe wykorzystuje rocznicę przejęcia Wilna przez Litwę w październiku 1939 roku do rozpowszechniania przekazu sugerującego, że przynależność litewskiej stolicy do współczesnego państwa litewskiego jest rezultatem politycznej przychylności Związku Radzieckiego. 27 października rosyjski kanał propagandowy SputnikLive opublikował materiał zatytułowany „Wilno na Litwie – prezent radziecki”, przedstawiając przekazanie miasta Litwie w 1939 roku jako „przyjacielski gest” Moskwy. W publikacji agresję Armii Czerwonej na Polskę określono mianem „wyprawy wyzwoleńczej”, natomiast traktat sowiecko-litewski z 10 października 1939 roku zaprezentowano jako przykład przyjaznych stosunków między oboma państwami. Przekaz pomija zasadniczy kontekst historyczny. Zajęcie Wileńszczyzny przez Armię Czerwoną było następstwem sowieckiej agresji na Polskę 17 września 1939 roku, przeprowadzonej w ramach realizacji porozumień niemiecko-sowieckich. Przekazanie Wilna Litwie wiązało się jednocześnie z wymuszeniem zgody na rozmieszczenie sowieckich garnizonów na jej terytorium, co stanowiło istotny etap ograniczania litewskiej suwerenności i poprzedziło okupację państwa przez ZSRR w czerwcu 1940 roku. Mechanizm propagandowy polega na selektywnym wykorzystaniu faktów historycznych do konstruowania obrazu Związku Radzieckiego jako dobroczyńcy Litwy, któremu państwo litewskie miałoby zawdzięczać swoją stolicę. W ten sposób rosyjska propaganda próbuje zastąpić historię sowieckiej ekspansji narracją o dobrowolnej współpracy, wdzięczności i historycznej zależności Litwy od Moskwy. Publikacja wpisuje się w szerszy model rosyjskiego oddziaływania informacyjnego, w którym manipulacja historią służy podważaniu podmiotowości państw Europy Środkowo-Wschodniej, legitymizowaniu imperialnej polityki Moskwy oraz utrwalaniu fałszywego przekonania, że Rosja posiada szczególne historyczne prawa do kształtowania porządku politycznego i terytorialnego w regionie bałtyckim.
1
15
3
36
6,183
Disinfo Digest retweeted
Rosyjska propaganda wznawia narrację o „powrocie NATO do granic z 1997 roku”. Kreml próbuje przedstawiać europejski system bezpieczeństwa jako zagrożenie dla Rosji. Rosyjskie środowisko propagandowe ponownie wykorzystuje postulat ograniczenia obecności wojskowej NATO w Europie do poziomu z 1997 roku, aby podważać legitymację obecnego ładu bezpieczeństwa europejskiego. Przekaz służy utrwalaniu fałszywego obrazu Rosji jako państwa zagrożonego ekspansją Zachodu, a nie sprawcy agresji przeciwko Ukrainie. Jednocześnie wprowadza do debaty publicznej oczekiwanie, że zakończenie wojny powinno wiązać się z ograniczeniem wojskowej obecności NATO na jego wschodniej flance, w tym w Polsce. Propaganda dezinformuje, że obecność NATO w Europie Środkowo-Wschodniej stanowi "anomalię strategiczną", rezultat "niekontrolowanej ekspansji" Zachodu oraz źródło "zagrożenia dla Rosji". Publikacja posługuje się dodatkowo argumentacją dotyczącą kosztów infrastruktury wojskowej, interesów amerykańskiego przemysłu zbrojeniowego oraz liczby państw, które dołączyły do Sojuszu. Mechanizm ten służy przeniesieniu uwagi z odpowiedzialności Federacji Rosyjskiej za agresję na Ukrainę na rzekomo destabilizującą rolę NATO. Obecna narracja nawiązuje bezpośrednio do rosyjskich "postulatów" z grudnia 2021 roku, kiedy Moskwa domagała się prawnie wiążących ograniczeń dotyczących dalszego rozszerzania NATO i rozmieszczenia sił Sojuszu. W praktyce postulaty te prowadziłyby do osłabienia zdolności obronnych państw, które przystąpiły do NATO po 1997 roku.
10
19
637
Disinfo Digest retweeted
Dark Clark | Od Piskorskiego do Brauna. Rosyjska operacja wpływu z Peru dotarła do polskiej debaty publicznej. W maju 2026 roku rosyjscy operatorzy, podszywając się pod peruwiańską administrację oświatową, rozsyłali do szkół fałszywe instrukcje dotyczące organizacji zajęć o Ukrainie. Ich celem było wywołanie kontrowersji wokół Stepana Bandery i wykorzystanie rzeczywistych wydarzeń szkolnych do uwiarygodnienia propagandowego przekazu. Narracja trafiła następnie do Polski. Mateusz Piskorski opisał wydarzenie na łamach „Myśli Polskiej”, przedstawiając je jako przykład promowania ukraińskiego nacjonalizmu. W publikacji znalazła się również wypowiedź Grzegorza Brauna. Historia powróciła później do peruwiańskich mediów, tym razem jako temat kontrowersji w Polsce. Rosyjska prowokacja w peruwiańskiej szkole, publikacje w polskich mediach i reakcja polskiego europosła. Tak wyglądał jeden z mechanizmów międzynarodowej operacji wpływu Dark Clark, ujawnionej przez OpenAI. W najnowszej publikacji rekonstruujemy przebieg rosyjskiej prowokacji w Peru oraz sposób, w jaki przygotowany przekaz przedostał się do polskiego środowiska informacyjnego. Pokazujemy, jak publikacje medialne i reakcje polityczne zwiększały jego zasięg, a następnie stawały się podstawą kolejnych doniesień za granicą. Link do publikacji umieszczamy w komentarzu.
1
11
23
1,076
🚨 FIMI ALERT | Rosyjska propaganda rozpowszechnia fałszywą narrację o ukraińskich roszczeniach terytorialnych wobec Polski. Celem jest wzmacnianie wrogości i podważanie relacji polsko-ukraińskich. Rosyjskie środowisko propagandowe wykorzystuje napięcia wokół polityki historycznej Ukrainy do rozpowszechniania przekazu sugerującego, że Ukraina po utracie Donbasu może zgłosić roszczenia terytorialne wobec Polski, a nawet doprowadzić do konfliktu zbrojnego między oboma państwami. 26 października rosyjski portal PolitNavigator opublikował materiał zatytułowany „Straciwszy Donbas, banderowcy będą chcieli polskich województw”, wykorzystując wypowiedzi "polskiego ekonomisty i byłego kandydata na prezydenta" Artura Bartoszewicza. W propagandzie eksponowane są twierdzenia, jakoby Ukraina uznawała województwa lubelskie, podkarpackie i małopolskie za własne terytoria, a ewentualne straty terytorialne na wschodzie mogły prowadzić do prób rekompensaty kosztem Polski. Mechanizm propagandowy polega na wykorzystaniu rzeczywistego sporu historycznego jako podstawy do konstruowania fikcyjnego zagrożenia dla integralności terytorialnej Polski. Nieprzyjazna i kontrowersyjna decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej dotycząca upamiętnienia UPA i Romana Szuchewycza stała się pretekstem dla rosyjskiego aparatu propagandowego do budowania skojarzeń między ukraińskim nacjonalizmem, rewizjonizmem terytorialnym i perspektywą przyszłej agresji przeciwko Polsce. Szczególnie istotne jest wykorzystanie wypowiedzi "polskiego komentatora". Pozwala to rosyjskim mediom przedstawiać dezinformację jako rzekome "ostrzeżenia pochodzące z samej Polski", wzmacniając ich pozorną wiarygodność i potencjał oddziaływania na polską oraz międzynarodową opinię publiczną.
7
13
612
Rosyjska propaganda wznawia narrację o „powrocie NATO do granic z 1997 roku”. Kreml próbuje przedstawiać europejski system bezpieczeństwa jako zagrożenie dla Rosji. Rosyjskie środowisko propagandowe ponownie wykorzystuje postulat ograniczenia obecności wojskowej NATO w Europie do poziomu z 1997 roku, aby podważać legitymację obecnego ładu bezpieczeństwa europejskiego. Przekaz służy utrwalaniu fałszywego obrazu Rosji jako państwa zagrożonego ekspansją Zachodu, a nie sprawcy agresji przeciwko Ukrainie. Jednocześnie wprowadza do debaty publicznej oczekiwanie, że zakończenie wojny powinno wiązać się z ograniczeniem wojskowej obecności NATO na jego wschodniej flance, w tym w Polsce. Propaganda dezinformuje, że obecność NATO w Europie Środkowo-Wschodniej stanowi "anomalię strategiczną", rezultat "niekontrolowanej ekspansji" Zachodu oraz źródło "zagrożenia dla Rosji". Publikacja posługuje się dodatkowo argumentacją dotyczącą kosztów infrastruktury wojskowej, interesów amerykańskiego przemysłu zbrojeniowego oraz liczby państw, które dołączyły do Sojuszu. Mechanizm ten służy przeniesieniu uwagi z odpowiedzialności Federacji Rosyjskiej za agresję na Ukrainę na rzekomo destabilizującą rolę NATO. Obecna narracja nawiązuje bezpośrednio do rosyjskich "postulatów" z grudnia 2021 roku, kiedy Moskwa domagała się prawnie wiążących ograniczeń dotyczących dalszego rozszerzania NATO i rozmieszczenia sił Sojuszu. W praktyce postulaty te prowadziłyby do osłabienia zdolności obronnych państw, które przystąpiły do NATO po 1997 roku.
10
19
637
Disinfo Digest retweeted
Rosyjska propaganda | 17–23 października 2026 Polska przygotowuje się do wojny, NATO prowokuje Rosję, a rozbudowa Wojska Polskiego zagraża bezpieczeństwu Europy. Tak rosyjska propaganda przedstawia polską politykę obronną. Rosyjski aparat informacyjny konsekwentnie próbuje odwracać odpowiedzialność za wzrost napięć militarnych w Europie. Modernizacja Sił Zbrojnych RP, zwiększanie wydatków obronnych oraz rozwój infrastruktury NATO przedstawiane są jako przygotowania do konfrontacji z Federacją Rosyjską, a nie odpowiedź na zagrożenia wynikające z rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie. W analizowanych przekazach Warszawa występuje jako wykonawca amerykańskiej strategii wojskowej, inicjator militaryzacji wschodniej flanki i państwo, którego decyzje mają prowokować Moskwę do działań odwetowych. Jednocześnie rosyjskie media podważają skuteczność polskiego potencjału obronnego, eksponując ograniczenia zasobów uzbrojenia i podatność infrastruktury wojskowej na potencjalne uderzenia. Mechanizm oddziaływania jest wyraźny: Rosja ma być przedstawiana jako strona zmuszona do reakcji, a Polska jako państwo odpowiedzialne za eskalację. To nie tylko próba dyskredytowania Wojska Polskiego i polityki odstraszania NATO. To również oddziaływanie na społeczne postrzeganie bezpieczeństwa, mające podważać zasadność modernizacji armii, obecności wojsk sojuszniczych oraz dalszego wspierania Ukrainy. W najnowszym DisInfoPack analizujemy sześć kluczowych narracji wymierzonych w polską politykę obronną, ich mechanizmy perswazyjne oraz miejsce w szerszym systemie rosyjskiego oddziaływania informacyjnego. Link do publikacji znajdziecie Państwo w komentarzu.
1
6
1
15
720
Rosyjska propaganda | 17–23 października 2026 Polska przygotowuje się do wojny, NATO prowokuje Rosję, a rozbudowa Wojska Polskiego zagraża bezpieczeństwu Europy. Tak rosyjska propaganda przedstawia polską politykę obronną. Rosyjski aparat informacyjny konsekwentnie próbuje odwracać odpowiedzialność za wzrost napięć militarnych w Europie. Modernizacja Sił Zbrojnych RP, zwiększanie wydatków obronnych oraz rozwój infrastruktury NATO przedstawiane są jako przygotowania do konfrontacji z Federacją Rosyjską, a nie odpowiedź na zagrożenia wynikające z rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie. W analizowanych przekazach Warszawa występuje jako wykonawca amerykańskiej strategii wojskowej, inicjator militaryzacji wschodniej flanki i państwo, którego decyzje mają prowokować Moskwę do działań odwetowych. Jednocześnie rosyjskie media podważają skuteczność polskiego potencjału obronnego, eksponując ograniczenia zasobów uzbrojenia i podatność infrastruktury wojskowej na potencjalne uderzenia. Mechanizm oddziaływania jest wyraźny: Rosja ma być przedstawiana jako strona zmuszona do reakcji, a Polska jako państwo odpowiedzialne za eskalację. To nie tylko próba dyskredytowania Wojska Polskiego i polityki odstraszania NATO. To również oddziaływanie na społeczne postrzeganie bezpieczeństwa, mające podważać zasadność modernizacji armii, obecności wojsk sojuszniczych oraz dalszego wspierania Ukrainy. W najnowszym DisInfoPack analizujemy sześć kluczowych narracji wymierzonych w polską politykę obronną, ich mechanizmy perswazyjne oraz miejsce w szerszym systemie rosyjskiego oddziaływania informacyjnego. Link do publikacji znajdziecie Państwo w komentarzu.
1
6
1
15
720
Dark Clark | Od Piskorskiego do Brauna. Rosyjska operacja wpływu z Peru dotarła do polskiej debaty publicznej. W maju 2026 roku rosyjscy operatorzy, podszywając się pod peruwiańską administrację oświatową, rozsyłali do szkół fałszywe instrukcje dotyczące organizacji zajęć o Ukrainie. Ich celem było wywołanie kontrowersji wokół Stepana Bandery i wykorzystanie rzeczywistych wydarzeń szkolnych do uwiarygodnienia propagandowego przekazu. Narracja trafiła następnie do Polski. Mateusz Piskorski opisał wydarzenie na łamach „Myśli Polskiej”, przedstawiając je jako przykład promowania ukraińskiego nacjonalizmu. W publikacji znalazła się również wypowiedź Grzegorza Brauna. Historia powróciła później do peruwiańskich mediów, tym razem jako temat kontrowersji w Polsce. Rosyjska prowokacja w peruwiańskiej szkole, publikacje w polskich mediach i reakcja polskiego europosła. Tak wyglądał jeden z mechanizmów międzynarodowej operacji wpływu Dark Clark, ujawnionej przez OpenAI. W najnowszej publikacji rekonstruujemy przebieg rosyjskiej prowokacji w Peru oraz sposób, w jaki przygotowany przekaz przedostał się do polskiego środowiska informacyjnego. Pokazujemy, jak publikacje medialne i reakcje polityczne zwiększały jego zasięg, a następnie stawały się podstawą kolejnych doniesień za granicą. Link do publikacji umieszczamy w komentarzu.
1
11
23
1,076