ToTU tv (@totutvPL) header
ToTU tv (@totutvPL) profile picture

Radykalne centrum: Stop dezinformacji | Bezpieczeństwo | Zdrowie psychiczne | Wolność gospodarcza | Sprawcze państwo. 🇵🇱 media nowego formatu 📲

Polska
Joined June 2026
Photo by ToTU tv (@totutvPL)Photo by ToTU tv (@totutvPL)
These are the "American patriots" and "concerned Europeans" you're talking to on X. There's no reason to argue with computers. Just block them all and move on.
196
3,506
239
10,012
217,874
🚨 Niebezpieczny incydent w miejscu zgromadzenia w Alei Szucha. Około godziny 11:00 jedna z organizatorek zgromadzenia odbywającego się przed siedzibą TK zwróciła uwagę na mężczyznę, który miał zasłoniętą kominiarką twarz. Na prośbę o jej odsłonięcie, mężczyzna uderzył kobietę i rzucił się do ucieczki. Próbowali go ująć inni uczestnicy zgromadzenia, jednak 30-latek wyrwał się i zaczął biec dalej. Mężczyzna został zatrzymany przez zabezpieczających zgromadzenie policjantów. Jak się okazało posiadał przy sobie nóż, pistolet gazowy na kulki i odznakę z napisem „Security” – przypominającą kształtem policyjną. Funkcjonariusze znaleźli przy nim także narkotyki. Zatrzymany został przewieziony do jednostki Policji. Wykonywane są z nim czynności.
1,157
649
114
2,996
454,200
przeanalizowaliśmy 8,3 tyś tweetów z wczoraj widzimy kto amplifikował narrację o "zamachu stanu" Kaczyński narzucił narrację od razu a wiemy jaki jest sprawny w internetach...
11
191
12
437
37,389
tak to następnie wyglądało w angielskim necie sieci trolli i botów amplifikowały hasło "zamachu" i ostatecznie narracja o "zamachu stanu" trafiła do mediów zagranicznych..
28
86
3,126
tak to następnie wyglądało w angielskim necie sieci trolli i botów amplifikowały hasło "zamachu" i ostatecznie narracja o "zamachu stanu" trafiła do mediów zagranicznych..
przeanalizowaliśmy 8,3 tyś tweetów z wczoraj widzimy kto amplifikował narrację o "zamachu stanu" Kaczyński narzucił narrację od razu a wiemy jaki jest sprawny w internetach...
1
33
2
62
4,197
Kasparov: Putin has about three months to make NATO's Article 5 fail. A small incursion into Estonia or Latvia plus drone attacks could end the alliance. Putin's real target is the elections in France, Spain, Italy and Germany. 1/
17
941
24
2,995
138,111
Nie chodziło o ściganie pedofili, zabójców i handlarzy narkotyków. #Pegasus miał zbierać materiały kompromitujące i haki na oponentów władzy. Sprawić by siedzieli cicho. Tak wygląda prawda o ich “zwalczaniu przestępczości”.
113
836
6
2,799
17,393
"Przez tych Ukrainców straciłam wielu bliskich przyjaciół z netu".
98
588
23
7,247
45,916
ToTU tv retweeted
Dzień doBerek🤗 Jadę właśnie do pracy, ale Andrzej jest opuźniony i musieliśmy wrócić. No ale to nie moja wina przecież. No ale jedziemy i zaraz będę, bo muszę zjeść pracowe śniadanie, a potem spotkanie spotkaniowe. No i na razie to tyle u mnie i uciekam. Jak znajdę czasa, to wam opiszę co się działało. Ciao😘
36
39
466
2,828
ToTU tv retweeted
Matt Tardio wiped the floor with Dave Smith. Concise, logical reasoning vs whatever made-up word salad comedian Dave Smith is regurgitating. I can only feel second-hand embarrassment for Dave.
245
477
68
4,988
456,369
W kręgach administracyjno-biznesowych narasta niezadowolenie z polityki Kremla. Spełnianie oczekiwań lidera w kwestii wskaźników makroekonomicznych staje się coraz większym wyzwaniem, a niesprostanie mu grozi represjami wobec konkretnych urzędników. osw.waw.pl/pl/publikacje/kom…
1
7
25
3,628
ToTU tv retweeted
Drogi pamiętniczku, Zostałem manegarem. Manegar to taki szef, co rządzi, czyli ja się chyba po prostu urodziłem tym manegarem? No ale o tym za chwilę. Rano nie byliśmy w lesie, bo tak jakoś wyszło, ale było fajnie, bo znalazłem fajne krzaczki z takimi fajnymi listkami i one się tak fajnie lepiły. Oczywiście Andrzej mi zabrał, ale krzaczków tam sporo, więc jak znowu pójdę, to sobie urwę i jakoś przemycę taki krzaczek do domu. No ale po spacerze Andrzej jechał do pracy, a wczoraj obiecał mnie zabrać i dzisiaj nie chciał. Ale ja wskoczyłem mu do samochodu i nie chciałem wyjść, więc mnie zabrał. I zabrał mi też miski i jedzenie. Przez całą drogę trzymałem go za rękę, bo nie umiał beze mnie jechać, więc go trzymałem i już. Jak przyjechaliśmy do jego pracy, to się wszyscy mną zachwycali, zaczynając od pań na recesji (recesja to jest na dole, jak się wejdzie), po wszystkich innych. Jechałem pierwszy raz windą i tam jest lustro, ale ja nie wiedziałem. Jak do niej wszedłem, to zobaczyłem drugiego psa, więc na niego naszczekałem, ale winda pojechała i przestałem. No a ta winda to jest śmieszna, bo jak się drzwi za chwilę otworzyły, to już byłem gdzie indziej. Ona przenosi w różne miejsca. U Andrzeja w pracy było w sumie nudno, chociaż dzisiaj poznałem fajową ciocię Beatę. Ma fajowe włosy i jest bardzo miła i mnie dużo głaskała. I już wiem, że jak będę jeździł do pracy, a muszę, bo jestem tym manegarem, to ciocia zawsze będzie. Potem byłem na takim zebraniu, co ludzie dużo mówili o jakichś logarytmach i aplikacjach i kamperach chyba, że dobrze nagrywają. Ale dalej nie pamiętam, bo zasnąłem pod stołem, na butach jednego pana, co cały czas mówił w innym języku, więc go mało rozumiałem. Ale pokazywał jakiegoś tuba. Nie wiem, co to, ale to się ogląda i jest czerwone i z trójkątem w środku. No i więcej naprawdę nie pamiętam, bo naprawdę spałem i potem już pojechaliśmy do domu. Ogólnie było fajnie, choć to kolejny dzień bez nowego patryka. Następnym razem zabiorę któryś ze swoich z domu. Jak przyjechałem do domu, to dalej byłem zmęczony i poszedłem spać, ale jak się obudziłem, to zobaczyłem, że do babci pokoju są otwarte drzwi, więc zrobiłem jej siusiu. A potem jak dalej były otwarte, to jeszcze jedno😂 A! I jak Savana zasnęła i spała pod kocykiem, to jej wystawał ogon spod tego kocyka i ja nie mogłem się już powstrzymać i ją za ten ogon wytargałem z legowiska. Jednym płynnym szarpnięciem była poza legowiskiem. No chciała mnie zabić, ale nie udało jej się, bo uciekłem i jeszcze jej miskę ukradłem z jedzeniem. No i to by było tyle. Teraz idę spać i mam nadzieję, że ten szaleniec da mi dzisiaj spać i nie będzie mnie budził w środku nocy. Teraz to już naprawdę wszystko. Pa Twój Marko ❤️
24
32
1
493
3,180
ToTU tv retweeted
Się natyrałem dzisiaj w tej robocie, mówię wam🤷🏻‍♂️
37
41
2
514
3,739
ToTU tv retweeted
Drogi pamiętniczku, Dzisiaj jest poniedziałek. Nie wiem od czego ta nazwa, ale dzień był bardzo męczący. Nie będę Ci pisał, że nigdzie nie zdążywałem dzisiaj, bo Andrzej był opuźniony i wracaliśmy do domu, bo zapomniał lapotopa i leków (leków dla Savany znaczy). W każdym razie dzisiaj w pracy byli elektrotycy i podłączali jakieś kabele, ale nie wiem, bo mnie to mało obchodziło. Te kabele były na suficie i nijak nie mam ich jak wyszarpać, więc po co się nimi przejmować? No ale potem pojechałem z wujkiem Bobym do takiego magazynu, ale mi to wyglądało na piwnicę, w którym trzymał krzesła i inne głupie rzeczy, jak stoły co się podnoszą do góry jak się naciśnie przyciska, ale ja nie naciskałem, bo to głupie. No ale samochód był fajny i wielki wielki i pachniało w nim psami (suczkami konkretnie) i ja jechałem z tyłu. Ale jak czekałem aż załadują te stoły, to spotkałem głombia, co sobie chodził i chciałem się z nim przywitać, ale niestety ktoś mnie zdradził jak się skradowałem i głomb odleciał, a szkoda. Potem miałem jechać do domu, ale było późno i Andrzej chciał, żebym załatwił się pod firmą. Ale tam stały fajne dziewczyny i nie było jak, a jeszcze padał deszcz i on chciał ze mną chodzić po tym deszczu. A ja nie lubię deszczu, bo mi się futro namacza i nie jest fajnie. Ale zapach jest. I najważniejsze: Andrzej nie zabrał sesmaczków i jak miałem cokolwiek zrobić, jak nie było tej, no... mortywiacji:) No i jak przyjechaliśmy do domu z tego Morodoru, to od razu pobiegłem na spacer, żeby zrzucić z siebie te problemy co miałem, a Andrzej się śmiał, że jestem jak chińczyk, bo przynoszę do domu. Tylko ja nie wiem co to jest chińczyk? To jakiś wózek co się na nim przywozi do domu? No i jak byłem w domu, to się okazało, że jedzenie tylko takie jak w pracy. Nic innego Andrzej mi nie przygotował. A no tak, on też był w pracy. Ze mną był, zabrałem go. No a teraz idę spać, bo jutro muszę być wcześnie w pracy (jak Andrzej się znowu nie opuźni), bo ma być jakaś redagracji czy coś. Ale to nie wiem co jest i jak się dowiem, to Ci jutro napiszę. Teraz idę spać. Dobranoc. Twój Marko❤️
16
26
363
2,253
ToTU tv retweeted
Drogi pamiętniczku, Tak się wczoraj zmęczyłem, że spałem w nocy jak dziecko, a potem normalnie jak wpadłem do pracy, to zapomniałem o całym pobożym świecie. No ale po kolei: Przyjechałem dzisiaj pierwszy. Znaczy Andrzej mnie przywiózł, że byłem pierwszy, zaraz po wujku Adasiu, bo on mi już drzwi trzymał, więc w zasadzie skoro wszedłem pierwszy, bo byłem pierwszy i już. No ale potem przyjechał wujaszek Boby i przywiózł mi zabawkę. Znaczy swojego psa mi przywiózł, żebym się miał z kim bawić i nie musiał tylko pracować. No i klawo, pomyślałem i zapytałem nowego, co taki wystraszony? Może temu, że to jego pierwszy dzień w tej robocie? Ale oczywiście się bał i nic nie powiedział. Nowy nazywa się Gryzli i chciałem się z nim bardzo pobawić i nawet na nim usiadłem, ale się odgryzł i musiałem zeskoczyć i zaczęliśmy się gonić i prawie zrzuciliśmy jednego pana z drabiny (tego co pił wodę co pali). No ale jakoś się utrzymał, ale coś mu się tam urwało od sufitu. Znaczy nie jemu od jego sufitu, tylko od naszego, bo coś przykręcał, chyba lamepę i ona spadła i dalej nie wiem, bo pobiegliśmy dalej, a Gryzli się schował pod stół, ale potem wyszedł. No a w biurze to znowu byli ludzie i coś ustalali. Był wujo od kramer co się nimi nagrywa i coś mówił, ale nie słuchałem dokładnie, bo Gryzli częstował się z partyzanta moim żarciem i myślał, że nie widzę. Błąd. Ja wszystko widzę:) A no i coś mówili o yuhutubie, czy coś takiego i że program musi być żywy, albo coś takiego (Gryzli znowu podkradał mi jedzenie). Potem był pan od światłych obwodów czy czegoś takiego (to takie coś co w tym płynie irternrnet), ale tu już serio nie wiem nic więcej. Powiedziałem Gryzliemu, żeby nie robił z siebie wariata i jak chce, to może dzisiaj zjeść, ale jutro ma załatwić coś pycha. No i poszliśmy na szczoszka, znaczy ja nie musiałem, ale Gryzli ma mały pęcherzyk i musiał. Przy okazji pokazał mi jak się jeździ na hulejnodze, ale ja nie chciałem, bo to wymysł kury i szatana i nie dla mnie takie coś. No a potem było już późno i Andrzej był znowu opóźniony, a musieliśmy zdążyć na budowę do domu, bo chłopaki coś znaleźli w podłodze chyba. No i pojechaliśmy przez całą Warszawę i prawie nie było korka i dojechaliśmy. Ja zjadłem od razu obiad ze swojej przenośnej miski trapera i potem robiłem infekcję prac. Postępy były widoczne. Wszystko zostało rozwalone i znalazłem fajną klepkę (to taki substrytut patryka, tylko kanciasty i mniej smakowy). No a jak skończyliśmy infekcję, to w końcu mieliśmy czas dla siebie i poszliśmy do lasu i nad Wisłę i tylko ja i Andrzej i było fajowo. No a potem wróciliśmy, bo mi się chciało kupę i potem się jeszcze poganialiśmy w ogrodzie, ale Andrzej padł jak zwykle bardzo szybko i musiałem go prawie rehabilitować, bo by umarł, bo nie miał tchu. No i potem pojechaliśmy do domu i już jest ciemno. Wyjdę jeszcze na siku i pójdę spać. Dobrze, że jutro weekend to odpocznę w domu. Pa Twój Marko❤️ P.S. Taki byłem zmęczony dzisiaj, że nie przywitałem się z moimi obserwującymi rano i mi było potem smutno, a ja po porostu zapomniałem…
24
45
1
513
2,788
ToTU tv retweeted
Czy ja naprawdę muszę szystko sam ogarniać?
33
26
464
2,641
ToTU tv retweeted
Drogi pamiętniczku, Muszę przyznać, że to bardzo fajny dzień ten dzisiaj co był jest. Rano było fajnie, bo miałem 3 żwacze, tak myślał Andrzej, bo nie wiedział, że w tym tygodniu udało mi się schować jeszcze 3 żwacze w mojej skryjówce w szafce z butami, a dokładnie w bucie Andrzeja, w którym nigdy nie znajdzie, bo to jego buty do biegowania, czyli takie, co ich nigdy nie używa. No ale najlepsze wydarzyło się na spacerze popołudniu. Otóż na spacerze popołudniu znalazłem najlepszy patryk jaki widziałem w całym swoim długim życiu. On ma wszystko, wszystko, naprawdę wszystko jak trzeba. Idealny kształt, delikatny zielony meszek tu i ówdzie, dużo robaczków w środku, kolory jak należy i pachnie jak milion dorarów. Cudo!!! Zresztą sam zobacz. Niestety ma jeden problem, nawet Andrzej go nie przeniesie choćby bardzo chciał, a on naprawdę bardzo nie chce, więc muszę rozwiąznąć ten problem, ale dam radę, coś wymyślę. Aha, jak wiesz, ostatnio zaniedbawałem pokój Babci, więc dzisiaj jest 2-0 dla mnie:) Chociaż nie wszyscy się cieszą z tego. Znaczy nikt się nie cieszy, ale nie wiem dlaczemu? Może to zazdrość? No ale nic to, podobno każdy sukces zasypia u ludzi zazdrość, albo podziw? Nie pamiętam już co, ale jakoś tak chyba. No i powiem Ci, że próbowałem zjeść dzisiaj dużo pychowych rzeczy, bo np. Andrzej nałożył sobie lody, ale ktoś zadzwonił smartefonem i on poszedł sobie, ale lody zostawił na stoliku. No nie mogłem im pozwolić, żeby tak się topiły z tęsknienia, więc zacząłem sobie je komftontować powoli, ale niestety to był błąd, że powoli, a nie szybko, bo Andrzej wyszedł i mi je zabrał, ale i tak było warto. No a potem ktoś zostawił na tym samym magicznym stoliku paczkę czipesów, ale udało mi się tylko wyciągnąć jednego małego i też był pyszka, ale inaczej. No i reszta to spałem i zjadłem szczotkę pod prysznic i trochę poduszki Andrzejowi, więc jak widzisz, był to fajowy dzień. A jutro jadę na budowę i będę biegał po Wiśle, więc już się nie mgę doczekać. Twój Marko❤️ Pa
32
38
450
4,297
ToTU tv retweeted
Drogi pamiętniczku, Muszę Ci powiedzieć, że dzisiaj miałem fajny dzień, ale zmęczący bardzo też był. Rano było fajnie, bo spotkałem sarny, jak przebiegły przede mną i przed samochodami na ulicy, ale samochody stanęły i czekały aż sarny pobiegną. Ja nie mogłem za nimi biec, bo mnie Andrzej trzymał, ale kiedyś… Potem byłem w lesie i wykopałem patryk całkiem fajny, ale go zgubiłem, więc teraz myślę, że nie był mi przyżeczony chyba. No i pojechałem do pracy i dobrze, że pojechałem, bo budowywlańcy mieli skończyć pracę, a znowu nie skończyli, ale ich przycisnąłem, znaczy zmotorowałem i jutro będzie koniec. Pomagałem też projektować specjalnego stoła, gdzie będzie dużo ludzi siedziało, np. ciocia Beata, czy wujo V. albo inni i zaprojektowywałem wszystko i jutro jadę rano do fabryki chyba, albo fabryka jedzie do nas, bo nie pamiętam. A no i jak dzisiaj motorowałem budowywlańców, to ten pan co lubi pić wodę co pali zrobił jakieś przepięcie i nie było prądu przez chwilę. A jego szef powiedział mu, że… nie pamiętam dokładnie, ale był zły i krzyczał. Ja wtedy jechałem na siku z Andrzejem i nie pamiętam co dokładnie krzyczał, ale było coś, że jest jakiś dolony, czy coś. No nieważne w sumie. Ważne, że pomogłem skończyć i będzie koniec, a od jutra nowe ekipy i będą kablowywać wszystko pod podłogą. Tylko ja się tam nie mieszczę, a jakbym się mieścił, to bym mógł poszukać skarbów, ale się nie mieszczę i tyle. No a jak przyjechałem do domu, to mi Leo zjadł mój obiad. Ale ja tego nie chciałem i mu dałem w sumie, ale Andrzej nie wiedział i dał mi za bezdurno to co chciałem:) No i ja w zamian, z tej wywdzięczności pomogłem Savanie zjeść jej puszkę i wyczyścić trzy inne miski, bo leżały samotnie na parapecie:) No a teraz idę spać zaraz, bo muszę wstać rano, ale najpierw muszę zasnąć, więc sam rozumiesz, że idę. Twój Marko❤️ Pa. P.S. Andrzej się bardzo tresuje, bo junior wyjeżdża na studia i w sumie wszyscy się tresują, bo jeszcze nie wyjechał, a już za nim tęsknią i się martwią, czy zje śniadanie albo obiad? Nie pamiętam, ale na pewno czy coś zje. P.S.2. Ja się nie martwię, bo ja zjem na pewno:)
27
38
1
523
3,850
ToTU tv retweeted
Drogi pamiętniczku, Dzisiaj ostatni dzień tego tygodnia, a nie był to lekki tydzień. Nie będę robił Ci żadnego zasumowania, bo piszę Ci codziennie, więc i tak wszystko wiesz, ale opowiem Ci co było dzisiaj. No więc rano na spacerze przybiegły do mnie dwa dziwne psy, bardzo dziwne i bardzo niemiłe i miały brzydkie oczy i Leo ich nie lubi, a Lusia to też, no to uznałem, że ja też i będzie nas wtedy 4 do 2 i my wygramy jakby coś. No ale nic nie było, bo pobiegły dalej, a jeden z nich mi nasikał do mojej dziury, więc dni jego są już przeliczone. Nie będzie taksówki ulgowej. A w domu zjadłem dwa żwacze i trochę śniadania i pojechaliśmy do pracy. Dzisiaj ten pan co go nie było, bo pił wodę co pali, był od rana i miał kończyć wieszać lampy i je powywieszał, ale nie wiem czy dobrze, bo dalej już nie słuchałem, bo pojechałem się wysiusiać i mnie zaczepiła jedna taka fajna pani, co jej ręce pachniały kiełbasą, bo miała torbę z zakupami. Gremialnie fajny zapach, choć lepsze by było jakby ta kiełbasa sobie poleżała parę dni w słonku, ale nie zawsze można mieć wszystko. No i wróciłem potem na drugie śniadanie, bo coś jestem głodny i przyjechał krurier i przywiózł czarne miękkie i smakowe cosie, co pan bez palca przykleił potem do sufitu (on niby bez palca, ale i bez rozumu też chyba? Kto i co przykleja do sufitu?) A właśnie cały sufit jest czarny jak pan w sukience. No i potem była znowu jakaś seria spotkaniowego nudziarstwa i znowu mi się zachciało siusiu i pojechałem i jak byłem na dole, to spotkałem wujka V. i już go zabrałem do nas. No i ToTU usiedliśmy (ja się położyłem) i zaczęli znowu nudzić, ale ja postanowiłem sprawdzić, czy go zwerbuję i się do niego diskokrętnie podskradałem. Byłem jak taki nindzia szpieg, co mu tylko oczy widać w szparze i się tak podskradałem, aż zacząłem werbunek. Oczywiście z sukcesem, ale mnie nakrył i zacząłem udawać, że śpię. No i faktycznie zasnąłem. No ale go potem odprowadziłem, więc jest OK. No i potem wujek Adam miał kanapkę i nie chciał się podzielić i to był jego pierwszy błąd tego dnia. Uwyświadomiłem mu to i się podzielił, ale przedsmak pozostał… No i teraz jestem już w domu, ale idę spać, bo jestem zmęczony i potem mogę już nie mieć czasu. No i taki miałem dzień. Twój Marko❤️ Pa. P.S. Znowu mam dwa żwacze:)
26
41
1
560
5,527
Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo Wirtualnej Polski przeciwko publicystce Elizie Michalik. WP żądała od niej przeprosin i wpłaty 50 tys. zł za wypowiedzi o tym, że portal "współpracował z ludźmi Zbigniewa Ziobry" w zamian za "pisanie tekstów wybielających Ziobrę i jego ludzi" ⬇ @EMichalik @wirtualnapolska @GiertychRoman press.pl/tresc/95247,sad-odd…
5
172
5
606
37,431