Pinned Tweet
Replying to @KarolaAdamiec
Błogosławieni pokój czyniący; albowiem oni synami Bożymi nazwani będą.
Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwosci...
Daj Boze nawrócenie Ukrainie, z satanistycznego banderyzmu na prawdziwe chrzescijanstwo.
Prosimy o pokoj.
Marcin Wiktorowicz retweeted
🚨 Zagraniczna bramka Impervy widzi wszystkie faktury KSeF‼️
💥 To jest pewne, niepodważalne, na 100% udowodnione‼️
Czy w ten sposób jest łamane jakieś prawo⁉️
W tym wpisie przeanalizuję aspekty prawne pozwalające postawić twórców KSeF przed Trybunałem Stanu.
Amerykańska firma Imperva, należąca do francuskiego koncernu Thales i posiadająca zaplecze badawcze w Izraelu, obsługuje bramkę WAF Krajowego Systemu e-Faktur.
Na bramce następuje zakończenie szyfrowanego połączenia od podatnika do Ministerstwa Finansów. Operator ma techniczną możliwość odczytu jawnej warstwy HTTP, w tym metadanych i odpowiedzi API. To pozwala mu odczytać i pobrać pełną treść każdej faktury.
W ten sposób wywiady USA, Francji i Izraela mają bardzo łatwą techniczną możliwość widzenia szczegółowo pełnego obiegu handlowego Polski. To nie są spekulacje, to jest pewne i możliwe do łatwego udowodnienia w sądzie.
Kto i na jakiej podstawie zdecydował o udostępnieniu zagranicznemu operatorowi tak strategicznego punktu dostępu do informacji o polskiej gospodarce⁉️
Czy naruszono prawo⁉️
Sprawdźmy, jakie przepisy mogą mieć zastosowanie, by móc oskarżyć twórców tego szpiegowskiego systemu (a zatem ekipę Morawieckiego i Tuska) o zbrodnię stanu.
⚖️ KONSTYTUCJA RP
🔹 Art. 51 ust. 2: państwo nie może pozyskiwać, gromadzić ani udostępniać informacji o obywatelach ponad to, co niezbędne w demokratycznym państwie prawnym. Udział zagranicznej bramki w przetwarzaniu danych polskich podatników nie jest niezbędny. Świadczy o tym choćby to, że przytłaczająca większość państw na świecie nie oddała bramki bezpieczeństwa zagranicznemu podmiotowi w chmurze.
🔹 Art. 51 ust. 5: zasady gromadzenia i udostępniania informacji określa ustawa. Gdzie określono granice dostępu zewnętrznego operatora do informacji przetwarzanych przez KSeF? Ministerstwo Finansów trzyma to w tajemnicy. Nie tylko umowa z Impervą jest tajna, ale MF w ogóle nie przyznaje się do tego, że oddało bramkę bezpieczeństwa tej firmie.
🔹 Art. 51 ust. 4: obywatel może żądać sprostowania lub usunięcia informacji nieprawdziwych. Tymczasem KSeF nie pozwala usunąć nawet faktury wystawionej na cudzy NIP w wyniku nadużycia. Czy przewidziane procedury wystarczają do realizacji tego prawa? Nie ma takich.
🔹 Art. 49: państwo ma obowiązek chronić tajemnicę komunikowania się. Terminacja TLS przez zagraniczny podmiot nie jest zgodna z zasadami ograniczania tej tajemnicy.
🔹 Art. 22 i 31 ust. 3: ograniczenia wolności gospodarczej muszą mieć podstawę ustawową i spełniać wymagania proporcjonalności. Sam obowiązek korzystania z KSeF wynika z ustawy. Jednak architektura pozwalająca zewnętrznemu operatorowi analizować ruch całej gospodarki nie jest w żadnej ustawie zapisana.
🔹 Art. 47: chroni prywatność, także przedsiębiorców prowadzących JDG. Faktury mogą ujawniać szczegóły życia prywatnego, majątku, leczenia czy świadczonych usług.
🔹 Art. 7: organy państwa muszą działać na podstawie i w granicach prawa. MF powinno wykazać podstawę, zakres i warunki powierzenia obsługi tej części infrastruktury zagranicznej firmie Imperva. Trzymają to w tajemnicy. Wprost w odpowiedziach na interwencje i interpelacje poselskie piszą, że tego nie ujawnią.
🔹 Art. 61: obywatele mają prawo do informacji o działalności władz publicznych. Tymczasem nie można poznać nawet niezastrzeżonych warunków korzystania z usług Impervy.
🔹 Art. 198: członkowie Rady Ministrów mogą odpowiadać przed Trybunałem Stanu za naruszenie Konstytucji lub ustawy w związku z zajmowanym stanowiskiem. Doszło do bezprawnego udostępnienia danych, więc odpowiedzialność sięga najwyższych szczebli władzy.
🇪🇺 PRAWO UNII EUROPEJSKIEJ
🔹 Karta Praw Podstawowych, art. 7 i 8: prawo do prywatności i ochrony danych osobowych. Nie wolno traktować informacji o życiu gospodarczym osób fizycznych jak danych pozbawionych ochrony.
🔹 Karta Praw Podstawowych, art. 16: wolność prowadzenia działalności gospodarczej. Przedsiębiorca powinien mieć zapewnioną ochronę poufnych informacji dotyczących jego działalności.
🔹 RODO, art. 5 ust. 1 lit. c i f: minimalizacja danych oraz ich poufność. Zewnętrzny operator powinien przetwarzać wyłącznie dane niezbędne do realizacji konkretnej usługi.
🔹 RODO, art. 25: ochrona danych w fazie projektowania. Nie zastosowano architektury ograniczającej dostęp operatora WAF do treści informacji gospodarczych.
🔹 RODO, art. 28: powierzenie przetwarzania danych. Imperva przetwarza dane osobowe, musi więc istnieć odpowiednia podstawa powierzenia, określony zakres czynności i gwarancje bezpieczeństwa. Rząd to ukrywa.
🔹 RODO, art. 32: bezpieczeństwo przetwarzania. Administrator musi zapewnić poziom ochrony odpowiedni do ryzyka. A tutaj chodzi o system obejmujący ogromną część gospodarki całego państwa!
🔹 RODO, art. 35: ocena skutków dla ochrony danych. Przy przetwarzaniu powodującym wysokie ryzyko konieczna jest DPIA. Nie ma żadnych publicznych dokumentów oceniających konsekwencje dostępu zewnętrznego operatora do ruchu KSeF.
🔹 RODO, art. 44–46: przekazywanie danych poza EOG wymaga odpowiedniej podstawy i zabezpieczeń. Nie sprawdzono, gdzie trafiają dane, logi, kopie diagnostyczne i informacje dostępne personelowi.
🔹 RODO, art. 48: samo żądanie organu państwa trzeciego nie daje automatycznego prawa do przekazania danych osobowych. Nie przeanalizowano ryzyka żądań kierowanych do dostawcy na podstawie obcego prawa. Nie ma takich analiz.
🔹 NIS2, art. 21, oraz polska ustawa o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa, art. 8: obowiązki zarządzania ryzykiem obejmują bezpieczeństwo łańcucha dostaw. Gdzie jest ocena ryzyka zależności centralnego systemu fiskalnego od zagranicznego usługodawcy? Nie ma.
📜 ORDYNACJA PODATKOWA
🔹 Art. 293: indywidualne informacje podatników są objęte tajemnicą skarbową. Ministerstwo Finansów samo potwierdza, że dane KSeF stanowią taką tajemnicę — odpowiedź na interpelację nr 15132!
🔹 Art. 294 § 4: tajemnica skarbowa obowiązuje również inne osoby, którym udostępniono chronione informacje. Czy dotyczy to personelu zagranicznego operatora i jak egzekwuje się ten obowiązek?
🔹 Art. 297h: specjalny przepis ogranicza udostępnianie faktur i danych KSeF do wskazanych organów. Operator WAF nie jest takim organem. Czy jego techniczny dostęp mieści się wyłącznie w legalnym przetwarzaniu powierzonym, czy wykracza poza ten zakres?
🔹 Art. 306: za bezprawne ujawnienie tajemnicy skarbowej przez osobę zobowiązaną do jej zachowania grozi nawet 5 lat więzienia.
🔹 Kontrola dostępu: MF zapewnia, że każdy wgląd pracownika KAS w fakturę jest monitorowany i audytowany. A tymczasem nie jest rejestrowany dostęp do chronionych danych na zagranicznej bramce! MF nie potrafi go odtworzyć i skontrolować, bo to działa na obcej infrastrukturze!
📕 INNE USTAWY I ROZPORZĄDZENIA
🔹 Ustawa o VAT, art. 106nd ust. 1: Szef KAS prowadzi KSeF i jest administratorem zawartych w nim danych. Korzystanie z podwykonawcy nie zwalnia go z odpowiedzialności za ich ochronę.
🔹 Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, art. 11: poufne ceny, rabaty, dostawcy i warunki umów mogą stanowić tajemnicę przedsiębiorstwa. Bezprawne pozyskiwanie takich informacji podlega zakazowi.
🔹 Ta sama ustawa, art. 23: bezprawne ujawnienie lub wykorzystanie tajemnicy przedsiębiorstwa w przypadkach określonych ustawą może stanowić przestępstwo.
🔹 Ustawa o ochronie danych osobowych, art. 107: przetwarzanie danych osobowych bez uprawnienia może być przestępstwem. Uprawnienie musi obejmować rzeczywisty zakres wykonywanych operacji.
🔹 Ustawa o ochronie informacji niejawnych, art. 5: dane związane z obronnością mogą wymagać ochrony właściwej dla informacji niejawnych. Czy zbadano możliwość występowania takich danych w fakturach dotyczących strategicznych zamówień?
🔹 Krajowe Ramy Interoperacyjności, § 19: wymagają ochrony przed nieuprawnionym dostępem oraz odpowiednich gwarancji bezpieczeństwa w umowach serwisowych ze stronami trzecimi. Czy takie gwarancje istnieją i są egzekwowane? To też jest tajemnica.
🔹 Krajowe Ramy Interoperacyjności, § 20: nakazują wiarygodne dokumentowanie określonych dostępów do prawnie chronionych danych. Czy logowane są operacje na bramce WAF i kto ma kontrolę nad tymi logami? Nad tym kontrolę ma tylko Imperva.
🔹 Ustawa o dostępie do informacji publicznej, art. 16: odmowa udostępnienia informacji publicznej przez organ władzy co do zasady wymaga decyzji. Czy MF prawidłowo rozpatruje wnioski o informacje dotyczące architektury, umów i zabezpieczeń KSeF? Póki co nie, bo na wszystkie wnioski odpowiada, że to tajemnica.
🚨 KODEKS KARNY
🔹 Art. 231: funkcjonariusz publiczny odpowiada za przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków ze szkodą dla interesu publicznego albo prywatnego. Świadome zignorowanie obowiązków ochrony danych może rodzić taką odpowiedzialność.
🔹 Art. 265: ujawnienie informacji niejawnych. Wśród przetwarzanych informacji występują dokumenty posiadające odpowiednie klauzule, więc ich bezprawne ujawnienie podlega szczególnej odpowiedzialności.
🔹 Art. 266: bezprawne ujawnienie informacji poznanych w związku z pracą lub funkcją, gdy istnieje obowiązek zachowania tajemnicy.
🔹 Art. 267: bezprawne uzyskanie dostępu do informacji lub systemu informatycznego. Sam legalny dostęp techniczny nie wystarcza do popełnienia przestępstwa, lecz przekroczenie jego granic może wymagać zbadania. A tego nie wiadomo, bo to się dzieje na obcej infrastrukturze.
🔹 Art. 130: szpiegostwo. Gdyby wykazano świadomą współpracę z obcym wywiadem i przekazywanie mu informacji mogących zaszkodzić Polsce, zastosowanie mogłyby znaleźć przepisy o szpiegostwie. Więc jedyne tłumaczenie, jake pozostaje rządzącym to własna głupota.
‼️ I TERAZ NAJWAŻNIEJSZE‼️
Ministerstwo Finansów samo przyznaje, że dane KSeF stanowią tajemnicę skarbową. Jednocześnie architektura komunikacyjna uzależnia funkcjonowanie tego systemu od zagranicznego operatora bramki bezpieczeństwa.
Każdy z wymienionych przepisów został złamany. Istnieją konkretne podstawy prawne do zbadania tego przez UODO, NIK, ABW, prokuraturę i właściwe organy kontroli.
Niech Ministerstwo Finansów odpowie na pięć prostych pytań:
1️⃣ Jakie dokładnie informacje technicznie może odczytać Imperva?
2️⃣ Jakie dane może rejestrować i przechowywać?
3️⃣ Kto, w jakich krajach i na jakiej podstawie prawnej może mieć do nich dostęp?
4️⃣ Jak MF audytuje operacje wykonywane na bramce?
5️⃣ Jakie analizy prawne i bezpieczeństwa uzasadniają wybór takiej architektury?
Rząd na te pytania nie odpowiada, co znaczy, że zdają sobie sprawę z tego, że popełnia zbrodnię stanu.
Tusk wprost powiedział o zbrodni stanu w przypadku samego ryzyka dostępu obcego państwa do danych z Pegasusa, więc ewidentnie analogiczne standardy oceny należy zastosować wobec KSeF!
Tajemnica skarbowa nie przestaje być tajemnicą, tylko dlatego, że przebiega przez zagraniczną bramkę WAF‼️
BOOM! 💥 Ministerstwo Finansów oficjalnie wywiesza białą flagę ws. architektury #KSeF!!!
#Cyberbezpieczeństwo, #PaństwoZDykty, #GPS65.
Zapytani o oddanie bramki bezpieczeństwa WAF zagranicznej firmie, która widzi metadane z polskich faktur, urzędnicy uznali... publiczne protokoły internetowe za ściśle tajne! 🤦♂️
"Ograniczenia informacyjne ze względów bezpieczeństwa" – tak MF pudruje architektonicznego bubla i własną ignorancję. To, że oddali mapę całej polskiej gospodarki obcym wywiadom uznali za tajemnicę państwową! Próbują utajnić to, co udowodniłem 4 prostymi komendami, które każdy głupi może powtórzyć! Państwo z dykty w pełnej krasie, budowane przez ludzi, którzy nie rozumieją, jak działa internet. Żałosne. 🤡
Marcin Wiktorowicz retweeted
Tak wyglądała strona główna Onetu podczas kampanii prezydenckiej.
Niemal cała najważniejsza przestrzeń portalu podporządkowana atakowi na Karola Nawrockiego.
Dzisiaj, w świetle doniesień o zeznaniach świadków, pytanie brzmi: czy było to dziennikarstwo, czy skoordynowana operacja medialna mająca wpłynąć na wynik wyborów?
Nie wierzę, że działania o takiej skali mogły odbywać się bez wiedzy kierownictwa Ringier Axel Springer, również poza Polską. Przypomnę słynny list Marka Dekana z 2017 roku, w którym szef międzynarodowego koncernu instruował polskich dziennikarzy w sprawach politycznych. Mamy więc historyczny powód, by pytać o rolę centrali.
Jeżeli okaże się, że świadomie rozpowszechniano fałszywe oskarżenia w celu manipulowania wyborami, konsekwencje powinny być bezwzględne. Nie tylko wobec dziennikarzy, ale również wszystkich menedżerów, którzy uczestniczyli w organizowaniu lub nadzorowaniu takich działań.
Uważam, że w takim przypadku należy zbadać również wszelkie prawne podstawy do zakończenia działalności odpowiedzialnych struktur koncernu w Polsce.
Świadome wykorzystanie potęgi medialnej do wypaczenia demokratycznych wyborów byłoby zamachem na fundamenty państwa. Nie może być traktowane jak zwykłe przekroczenie standardów dziennikarskich.
A wielkość i międzynarodowa pozycja koncernu nie mogą chronić nikogo przed odpowiedzialnością.
Marcin Wiktorowicz retweeted
💥 Nasze wady, to w istocie zalety‼️
To jest wpis nietolerancyjny, rasistowski, antyimigracyjny. Taki być musi, bo taka jest sytuacja. A zatem ad rem. Polacy mają wiele wad — wymienię je:
1⃣. Brak solidarności. Nie wspieramy sąsiadów, rodaków, współpracowników — zwalczamy ich. Wolimy sobie zaszkodzić, by innym było jeszcze gorzej. Nie chcemy zarobić, jeśli to spowoduje, że inni zyskają więcej.
2⃣. Grypsera, fala. W więzieniu i wojsku (co wychodzi na jedno) stosujemy specjalne wyrafinowane rytuały, które służą poniżaniu innych i dzięki temu lepiej się czujemy. Pomiatamy słabiej usadowionymi w kolektywie. Wszystkie te rytuały to kwestia honoru. Honor grypsującego nie pozwoli mu nigdy przyjąć innych zasad.
3⃣. Szowinizm i antysemityzm. To wyssaliśmy z mlekiem matki. Nie lubimy obcych, widzimy w nich zagrożenie, uznajemy za wrogów, myślimy, że chcą nam zaszkodzić. Umiemy tych podejrzanych poznać po nosie, włosach, kolorze skóry, akcencie.
4⃣. Nie ufamy władzy. Władzę państwową uważamy za zło konieczne. Przepisy olewamy, ustawy omijamy, podatków nie płacimy. Urzędnikom nigdy nie mówimy prawdy — wypełniając wszelkie formularze, ściemniamy. Doskonale wiemy, jak się władzę oszukuje.
5⃣. Kombinujemy. Nie robimy niczego wprost — wolimy skompilowane układy. Walutą handlujemy w bramach, a nie w kantorach. Wystawiamy trzy faktury na tę samą usługę. Na kasę fiskalną zawsze nabijamy mniejszą kwotę, niż trzeba. Znamy wszystkie możliwe myki obchodzące prawo.
6⃣. Przekupujemy. Korupcja to nasz żywioł. Załatwiamy wszystko na lewo. Dajemy pod stołem, bierzemy w łapę. Wiemy komu ile dać i wiemy, jak wziąć.
7⃣. Podglądamy. Obserwujemy innych z ukrycia. Niezdrowo interesujemy się ich życiem intymnym. Cichcem ich inwigilujemy, a potem ubarwiamy to, co widzimy poprzez plotkowanie. Nic się przed nami nie ukryje.
8⃣. Patrzymy spode łba. Wywołujemy w innych poczucie winy. Gdy na innych patrzymy, to oni czują, że coś podejrzewamy, że wiemy o ich niecnych uczynkach. Nigdy nie mogą być pewni czy czasem nie wykryliśmy ich zbrodniczych zamiarów.
9⃣. Nikomu nie ufamy. Każdego traktujemy tak, jakby chciał nas oszukać, okraść, nabrać. A już szczególnie nie ufamy tym, którzy inaczej wyglądają, inaczej mówią, inaczej się zachowują, inaczej się ubierają.
🔟. Nie uśmiechamy się. Jesteśmy podejrzliwi. Obcych traktujemy z dystansem, nie pozwalamy na spoufalanie się.
1⃣1⃣. Kościół. Jesteśmy zatwardziałymi katolikami, pogardzamy innymi wierzeniami i uważamy je za głupie i nieprawdziwe. Wierzymy w naszego katolickiego Boga i jego Matkę i nikt nas z tej drogi nie zwiedzie. Jezus jest naszym królem, a Maryja królową.
1⃣2⃣. Mamy groby. I znamy groby bliskich i sąsiadów. Jak ktoś nie ma grobu albo ma taki jakiś obciachowy grób, taki nietradycyjny, to nim pogardzamy. Jak ktoś nie ma grobów bliskich, to nie wiemy, skąd pochodzi i dlatego mamy do niego dystans.
1⃣3⃣. Prowincjonalizm, zaściankowość. W każdym miasteczku, wsi, osiedlu, wszyscy się znamy. Potrafimy odróżnić swoich od przybyszy. Jesteśmy nietolerancyjni w stosunku do obcych.
To wszystko powoduje, że się nie nadajemy do nowoczesnej Europy.
Na zachodzie jest inaczej — ludzie są życzliwi, ufni, pomocni, uczciwi, praworządni, tolerancyjni, przyjaźni, hojni — szczególnie dla obcych.
I to ich gubi!!! Dżihadyści wykorzystują to przeciw nim!!!
Te wszystkie nasze wady powodują, że to my Europę uratujemy — bo nas islamiści nie opanują. Nasze wady są zaletami w wojnie z wojującym islamem! Muzułmanie nie mają sposobu na nasz Ciemnogród!
Bojownicy państwa islamskiego prowadzą z Europejczykami wojnę. To jest wojna hybrydowa. Trochę militarna, trochę krwawa, oparta o terroryzm, ale głównie to wojna społeczna, ekonomiczna, psychologiczna, propagandowa, religijna, demograficzna, oparta o zasadę piątej kolumny, czyli na instalowaniu na terenie wroga dywersantów, sabotażystów i szpiegów. Mahometanie idą w tym dalej — co można nazwać szóstą kolumną — instalują matki z dziećmi, produkując wyborców, którzy w końcu przegłosują miejscowych i opanują Europejczyków bezkrwawo. Taki mają plan i go realizują.
Islamiści już zajęli Francję, Niemcy, Holandię, Wielką Brytanię czy Szwecję — te kraje są stracone dla cywilizacji zachodniej. Opanowywali ich systematycznie przez lata. Robili to tak, że powoli przejmowali małe miasteczka i dzielnice większych miast. Wykorzystywali ufność miejscowych, by zajmować stanowiska polityczne w lokalnych samorządach. Podawali władzom fałszywe dane i nikt tego nie sprawdzał. Dostawali zasiłki i darmowe mieszkania. Sprowadzali rodziny i rozmnażali się tak, aż uzyskali większość. Robili to w sposób zaplanowany, finansowany przez bogatych Arabów z zewnątrz. Budowali meczety i instalowali w nich imamów indoktrynujących wszystkich dookoła.
Opanowali więzienia, systematycznie wspierając bandytów, którzy dzięki wsparciu miejscowych imamów przechodzą na islam. I nawet jeśli większość przestępców przyjmuje islam nieszczerze, by mieć lepsze jedzenie, to jakiś procent kryminalistów uwierzy w te hurysy w raju i się zdecyduje na samobójczy zamach. Szczególnie że ci miejscowi bandyci, będący Francuzami, Niemcami czy Szwedami, to najczęściej Murzyni, czyli w istocie imigranci.
Oczywiście jeszcze wszystkich miasteczek, dzielnic i więzień nie opanowali, ale już zdobyli tyle przyczółków, że są nie do pokonania. Już mają praktycznie eksterytorialne strefy „no-go”, do których boi się wchodzić policja. W ciągu najbliższych 15 lat przejmą całkowicie władzę. Na pewno we Francji, Niemczech, Holandii, Wielkiej Brytanii czy w Szwecji — i wielu innych krajach Zachodu. Te kraje staną się kalifatami z rządzącym prawem szariatu.
Kiedyś przegraliśmy z powodu naszego charakteru, dziś ten charakter uratuje nas od zagłady. Przetrwamy, uratujemy europejskość. Jednak bez wojny się nie obejdzie. Dżihadystom nie wystarczy połowa Europy, będą dążyć do opanowania całości. Nie opanują nas poprzez V i VI kolumnę, to będą próbować wygrać militarnie. Więc już się powinniśmy do tego szykować, tak jak wojujący islam od lat szykuje się do przejęcia Europy. Pierwszy krok do tego to docenienie naszych wad, które wyżej wymieniłem. Radzę przeczytać je jeszcze raz, zwracając szczególną uwagę na to, że te wady są zaporą dla państwa islamskiego.
Grzegorz GPS Świderski
Marcin Wiktorowicz retweeted
Zaginął wykładowca Politechniki Warszawskiej. Dzień wcześniej zeznawał ws. mafii reprywatyzacyjnej tysol.pl/wiadomosci/zaginal-…
Marcin Wiktorowicz retweeted
Zeleński wyda milion dolarów na serial o walce z Polakami.
Ukraina planuje wydać około miliona dolarów na serial o ukraińskiej armii galicyjskiej. To z tą armią walczyły Orlęta Lwowskie o polskość miasta Semper Fidelis. Zelenski proszący wszędzie o pieniądze, lekką ręką wydaje milion dolarów na serial o walce z Polakami.
Za te pieniądze można by kupić 1130 dronów przeznaczonych do przechwytywania dronów Shahed.
Akcja ta wpisuje się w ciag działań obliczonych na deprecjację Polski i Polaków, kontynuuje narrację o imperialnych zapędach naszej ojczyzny, petryfikuje mit walki z Polakami o niepodległość Ukrainy.
Zeleński zamiast przeznaczyć te środki na obronę inwestuje w kolejny antypolski festiwal nienawiści, tymczasem Ukraińcy na polskich paszportach organizują w naszej ojczyźnie kolejną zbiórkę na agregaty dla Kijowa.
W ten sposób pośrednio sponsorujemy antypolskie działania, podobnie jak przy remoncie kamienic we Lwowie, podczas gdy miasto remontowało muzeum Szuchewycza.
Marcin Wiktorowicz retweeted
Być może niektórzy z Was pamiętają, że złożyłem zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez internautę, który napisał do mnie „giń k…”.
Było to w dniu publikacji tekstu o kobiecie, która napisała do Jerzego Owsiaka „giń człeku” i została namierzona przez policję, zanim Owsiak złożył zawiadomienie. A do jej domu na interwencję poszli pierwszy zastępca komendanta miejskiego policji w Toruniu i naczelnik wydziału kryminalnego KMP w Toruniu.
To chciałem dać znać, że moja sprawa umorzona. Nie wykryto sprawcy ;)
Marcin Wiktorowicz retweeted
24 children among 48 victims. The youngest were just a few months old. New findings from IPN exhumations in Ukraine.
More than eight decades after their deaths, the victims of atrocities carried out by Ukrainian nationalists are being recovered from forgotten graves.
In Wola Ostrowiecka, a Polish village destroyed by Ukrainian nationalists in August 1943, specialists from the IPN exhumed the remains of 48 people, including 24 children and 17 women. Many of the children were under the age of 12. The youngest were only a few months old.
The victims had been buried in a mass grave, their bodies placed in several layers. Forensic examinations revealed injuries consistent with accounts given by survivors of the massacre. Among the remains, researchers discovered crosses, rosaries and religious medals bearing Polish inscriptions.
On 20 October 2026, during a press conference held at @PrzystanekH, the IPN presented the results of this year's search and exhumation work in Ukraine. The findings extend far beyond Wola Ostrowiecka:
Ostrówki: The remains of seven victims were recovered from two graves. Together with those from Wola Ostrowiecka, they were laid to rest during a solemn funeral on 30 August 2026.
Huta Pieniacka: Archaeologists discovered a mass grave near the foundations of the village chapel. More than 850 people were murdered in the village on 28 February 1944. The exact number of victims buried in the newly discovered grave remains unknown.
Hołosko Wielkie, near Lwów: The remains of 115 Polish soldiers who fell fighting German forces in September 1939 were exhumed. Researchers also recovered 2,650 objects, including military identification tags, uniform elements and personal belongings.
For years, efforts to locate and recover Polish victims buried in Ukraine faced obstacles. The granting of long-awaited permissions has now made it possible to resume this work.
💬 “For many years, we spoke of how much we hoped for a change in the situation that prevented us from conducting search and exhumation work in Ukraine. Today, at last, we can present the first results of the Institute of National Remembrance’s work following the long-awaited authorisations and permits.”
The work is not only about uncovering evidence of crimes committed more than 80 years ago. It is also about restoring identities to the dead, giving families answers and ensuring that the victims receive dignified burials.
The IPN continues its efforts to locate, identify and commemorate the victims of the Volhynian Massacre and Polish soldiers who died defending their homeland. @PoszukiwaniaIPN
Marcin Wiktorowicz retweeted
Sprawdziłem wszystkie 30 krajów z całego świata, które mają centralne systemy e-faktur. Polska jako jedyna poprzez swój KSeF oddała wszystkie faktury całej gospodarki w ręce zagranicznej spółki należącej do obcego koncernu wywiadowczo-zbrojeniowego.
🚨System KSeF na chłopski rozum 3‼️
W czerwcu 2026 tłumaczyłem już na chłopski rozum, jak działa KSeF, używając porównania do wielkiego biurowca z pancernym sejfem w środku. Od tamtej pory wykonałem jednak nowe pomiary, prześwietliłem zagraniczne rejestry, dokumentację techniczną i przepisy prawa. Złożyłem to wszystko w jeden kompletny raport, z którego wynika dziesięć twardych faktów.
Wyjaśnię je teraz jeszcze raz, najprościej jak się da — wracając do naszego budynku Ministerstwa Finansów, by zrozumiał to każdy przedsiębiorca, który nie musi znać się na architekturze Internetu.
1⃣. Recepcję w polskim urzędzie prowadzi obca firma.
Wyobraźmy sobie Ministerstwo Finansów jako ogromny gmach, do którego każdy przedsiębiorca w Polsce musi zanosić swoje faktury. Zanim jednak wejdziesz do środka, musisz przejść przez bramkę bezpieczeństwa w recepcji (technicznie to zapora WAF). Okazuje się, że tej recepcji nie obsługują polscy urzędnicy. Ministerstwo wynajęło do tego prywatną zagraniczną firmę Imperva. Co więcej, ta sama firma prowadzi też oficjalną tablicę informacyjną przed budynkiem, czyli spis adresów wszystkich departamentów ministerstwa (system DNS).
2⃣. Ochroniarz na wejściu rozkleja kopertę i widzi twoją przepustkę.
Gdy łączysz się z KSeF i widzisz w przeglądarce zieloną kłódkę, myślisz, że twoje dokumenty jadą w zamkniętej rurze prosto na biurko urzędnika. W rzeczywistości ta rura kończy się właśnie w recepcji u zagranicznego ochroniarza. Ochroniarz rozkleja zewnętrzną kopertę, sprawdza, po co przyszedłeś, ogląda twoją imienną przepustkę (token dostępowy) — którą w każdej chwili może skopiować i samemu wejść na niej do budynku — a dopiero potem pakuje wszystko do nowej koperty i puszcza dalej do urzędu.
3⃣. Kto właściwie stoi na tych drzwiach?
Firma Imperva, której powierzono recepcję polskiego systemu podatkowego, to spółka amerykańska założona przez byłych żołnierzy izraelskiego wywiadu elektronicznego, z dużym centrum inżynieryjnym w Izraelu. A pod koniec 2023 roku kupił ją francuski gigant zbrojeniowy Thales, w którym decydujący głos i „złotą akcję” ma rząd w Paryżu. Efekt? Ochroniarz na drzwiach KSeF podlega jednocześnie prawu USA (które nakazuje mu wydać dane amerykańskim służbom i zabrania nawet pisnąć o tym słówkiem polskiemu ministrowi) oraz właścicielowi kontrolowanemu przez państwo francuskie, którego prawo wprost zezwala służbom na wywiad gospodarczy.
4⃣. Wchodzisz z sejfem, wychodzisz z gołą kartką.
Ktoś zapyta: „Ale przecież faktury są dodatkowo szyfrowane!”. Zgadza się, ale tylko w jedną stronę albo w zbiorczych paczkach. Gdy zanosisz fakturę do urzędu, wkładasz ją do małej pancernej kasetki, do której klucz ma tylko urzędnik w głębi budynku — ochroniarz na bramce jej nie otworzy. Podobnie jest, gdy zamawiasz z urzędu wielki worek archiwalnych faktur. Ale kiedy twój program księgowy przychodzi odebrać pojedynczą fakturę po jej numerze, urzędnik wyjmuje ją z sejfu i daje ci do ręki luzem, bez żadnej kasetki. Wychodzisz przez recepcję, a zagraniczny ochroniarz widzi dokument jak na dłoni: każdą śrubkę, cenę jednostkową, rabat i numer konta. Tak samo jawnie widzi wszystkie „karty katalogowe” (metadane JSON), gdy wyszukujesz faktury w systemie.
5⃣. Pięć jawnych danych otwiera każdą fakturę bez logowania.
W recepcji budynku stoi też specjalne okienko z napisem „Dostęp bez logowania”. Przepisy ministra mówią, że każdy człowiek z ulicy może podejść do tego okienka i dostać pełny oryginał dowolnej faktury. Wystarczy, że poda na kartce pięć zwykłych informacji: numer KSeF, numer faktury, NIP nabywcy, jego nazwę i kwotę brutto. Tych danych nie da się utajnić — one są wydrukowane na każdym PDF-ie, krążą w mailach, w arkuszach Excela i w biurach rachunkowych. Co gorsza, dokładnie ten sam zestaw pięciu danych przechodzi jawnie przez ręce ochroniarza na bramce za każdym razem, gdy twój program wyszukuje listę faktur. Kto raz zdobędzie taką zwykłą tabelkę z pięcioma kolumnami, ten ma klucz do pełnej treści twoich faktur na 10 lat — i w przeciwieństwie do hasła w banku, tego klucza nie da się nigdy zmienić ani zablokować.
6⃣. Pięć lat, dwa rządy i zmowa milczenia.
Ten system budowano ponad pięć lat, za rządów PiS i za rządów obecnej koalicji. Choć firmy ostrzegały przed lukami już w 2021 roku, oba rządy utrzymały te rozwiązania. Najważniejsze szczegóły wpisano po cichu do rozporządzeń ministra i instrukcji technicznych, a o zagranicznym ochroniarzu na bramce nie ma w ustawach ani słowa. Kiedy posłowie i senatorowie pytają dziś Ministerstwo Finansów o Impervę, resort nabiera wody w usta i zasłania się tajemnicą bezpieczeństwa — choć informację o tym, kto stoi na bramce, widzi w ułamku sekundy każdy komputer łączący się z KSeF.
7⃣. Polska jako wyjątek na tle 30 państw świata.
Obrońcy systemu powtarzają: „Przecież cały świat korzysta z takich chmurowych bramek!”. Sprawdziłem to w 30 krajach, które mają centralne systemy e-faktur. W 27 z nich — w tym we Włoszech, we Francji i na Węgrzech, które nasz rząd stawia za wzór — podatnik wchodzi bezpośrednio do państwowej lub krajowej sieci urzędu skarbowego. Tylko Polska i Tajwan oddały klucze do drzwi wejściowych i tablicę adresową zagranicznemu pośrednikowi, który zagląda do kopert. I tylko Polska oddała je w ręce spółki należącej do obcego koncernu zbrojeniowego.
8⃣. Eksperci patrzyli na adres budynku, a nie na to, kto siedzi w recepcji.
Przez pół roku w mediach spierano się o to, czy serwery KSeF stoją fizycznie w Polsce. Eksperci mierzyli czas połączenia i uspokajali: „jest blisko, więc wszystko zostaje w kraju”. Nie zauważyli, że Imperva ma swoje recepcje rozsiane po całym świecie. Gdy łączysz się z Polski, faktycznie wchodzisz przez recepcję Impervy w Warszawie. Jednak jeśli twój program księgowy działa w chmurze w Irlandii albo w Warszawie trwa akurat remont serwerowni — twoja koperta jest otwierana w recepcji w Dublinie czy we Frankfurcie. A dla amerykańskiego prawa to i tak bez znaczenia: nieważne, w którym mieście stoi budka ochroniarza, ważne, że ochroniarz ma amerykański paszport i musi słuchać nakazów z Waszyngtonu.
9⃣. Polska zbrojeniówka w rękach bezpośredniego konkurenta.
W 2018 roku, przy tworzeniu innego systemu do zamówień publicznych (PEF), polskie państwo wyłączyło z niego zakupy dla wojska i służb. W KSeF tego nie zrobiono. Wszystkie krajowe faktury polskiej zbrojeniówki — na przykład za nasze rakiety Piorun czy drony Warmate — muszą przechodzić przez KSeF. Nawet jeśli na fakturze nie ma tajnych rysunków technicznych, to sam strumień faktur z wielu miesięcy pokazuje jak na dłoni tempo produkcji, dokładne ceny jednostkowe oraz listę małych polskich podwykonawców, których najłatwiej podkupić albo zaatakować. I wszystkie te dane przechodzą przez recepcję należącą do koncernu Thales — tego samego, który sam produkuje konkurencyjne rakiety przeciwlotnicze Starstreak!
🔟. Kryterium Pegasusa uderza w sam rząd.
Niedawno premier Donald Tusk nazwał sprawę systemu Pegasus „zbrodnią stanu”. Dlaczego? Bo — jak ustalili biegli — polskie służby dopuściły zagranicznego dostawcę do infrastruktury, nie mając nad nim pełnej kontroli, przez co obcy podmiot miał techniczną możliwość wglądu w dane. Biegli nie musieli nawet udowadniać, że ktoś te dane faktycznie ukradł — wystarczyło samo stworzenie takiej możliwości. Jeśli przyłożymy dokładnie tę samą miarę premiera do KSeF, włosy stają dęba: Pegasus dotyczył kilku lub kilkunastu tysięcy osób, a w KSeF na tacy zagranicznego pośrednika położono tajemnice handlowe i finansowe całej polskiej gospodarki.
Sejf w środku ministerstwa może być najgrubszy na świecie, ale co z tego, skoro na jedynych drzwiach wejściowych i wyjściowych postawiliśmy obcego strażnika, daliśmy mu wgląd w karty katalogowe, pojedynczo wynoszone faktury i przepustki, a w ścianie obok wybiliśmy okienko, w którym każdy może odebrać cudzą fakturę po podaniu pięciu jawnych danych z Excela?
Marcin Wiktorowicz retweeted
🚨📢 KGHM i FOZZ Posłuchajcie jak Polacy są ruchani dzień w dzień na każdym kroku. Jak ta Polska ma przetrwać ⁉️ To jest niemożliwe...
👇 🤦 🤬
Źródło: facebook.com/share/r/1E2Ejiy…
Marcin Wiktorowicz retweeted
"Twoja prababcia nie próbowała manifestować wakacji na plaży. Nie dbała o estetykę. Nie optymalizowała niczego. Miała listę, która była krótka i święta:
· Pełna spiżarnia.
· Zdrowe dzieci.
· Dach, który nie przecieka.
· Mąż, który wraca do domu.
· Ogród, który daje plony.
· Kilka ładnych sukienek.
· Niezawodna kuchenka.
· Niedzielny obiad z ludźmi, których kocha.
· Wystarczająca ilość mąki na tydzień.
· I wystarczająca ilość życzliwości dla sąsiadów.
To było całe marzenie. To było całe życie. A według standardów przeważającej historii ludzkości zrealizowanie tej listy było ogromnym sukcesem.
Potem nastał XX wiek i ktoś zorientował się, że zadowolona kobieta to zmora dla biznesu. Kobieta z pełną spiżarnią nie biegnie do sklepu. Kobieta zadowolona ze swojej kuchni nie przebuduje jej co cztery lata. Kobieta, która wie, jak wygląda „wystarczająco”, nie da się namówić na kolejną nowinkę.
Więc zabrali się do roboty:
Sprawili, że mały domek stał się powodem do wstydu.
Sprawili, że stary samochód stał się powodem do wstydu.
Sprawili, że domowy posiłek stał się powodem do wstydu, a kiedy już nikt nie umiał gotować, sprzedali go z powrotem jako zestaw do przygotowania posiłku z wizerunkiem znanego szefa kuchni na opakowaniu.
Podnieśli koszty życia tak bardzo, że oboje rodzice musieli pracować, a potem sprzedali im opiekę nad dziećmi, gotowe dania i weekendową terapię, by zaradzić wyczerpaniu, które od początku wynikało właśnie z konieczności wykonywania dwóch prac.
Wzięli listę twojej Babci i nazwali ją ubóstwem.
Wzięli jej życie i nazwali je ograniczonym.
Wzięli jej zadowolenie i nazwali je brakiem ambicji.
A potem… Sprzedali ci ambicję.
Sprzedali ci większy dom, którego nie jesteś w stanie posprzątać, samochód, którego nie jesteś w stanie spłacić, garderobę, której nie nosisz, kalendarz, z którym nie jesteś w stanie sobie poradzić, oraz niejasne, nieustanne poczucie, że wciąż pozostajesz w tyle.
Nie pozostajesz w tyle. Biegniesz w wyścigu, który został zaprojektowany tak, by nie miał linii mety. Sam wyścig jest produktem!
Wróć i przeczytaj listę Babci.”
(autor nieznany)
Marcin Wiktorowicz retweeted
Odchowane zwierzęta za darmo w doskonałym stanie są już w Holandii
Od dzisiaj właścicielem jest Holender.
Dzięki uprzejmości w przeprowadzeniu szmuglowania przez @PK_GOV_PL
Marcin Wiktorowicz retweeted
Premier Polski wprost stwierdził, że oddanie wrażliwych danych Polaków obcym państwom to zbrodnia stanu. Więc wszyscy, którzy stworzyli i wdrożyli szpiegowski KSeF to zbrodniarze stanu, a @donaldtusk stoi na ich czele. W wolnej Polsce wszyscy ci zbrodniarze będą siedzieć.
💥Jeśli Pegasus to zbrodnia stanu, to co z KSeF, panie premierze⁉️
@donaldtusk właśnie sformułował kryterium, które należy zastosować również do jego własnego rządu. Jeżeli pozostawienie zagranicznemu dostawcy technicznej możliwości dostępu do wrażliwych danych wystarcza premierowi do ogłoszenia zbrodni stanu, to według tego samego kryterium trzeba ocenić KSeF. Pochodzenie partyjne urzędującego premiera nie może decydować o tym, kiedy zagrożenie bezpieczeństwa państwa staje się zbrodnią, a kiedy pozostaje przemilczanym szczegółem informatycznym.
12 października 2026 roku Tusk powiedział o Pegasusie, że ludzie odpowiedzialni za sprawiedliwość i bezpieczeństwo państwa oddali Izraelowi wrażliwe dane polskich obywateli, nie mając nad nimi kontroli. Zakończył słowami: „To już nie jest skandal. Tak naprawdę, i chyba dla każdego to jest jasne, mówimy o zbrodni stanu. I za to będą odpowiadać”.
Warto zestawić tę wypowiedź z komunikatem @PK_GOV_PL opublikowanym tego samego dnia. Biegli @ABW_GOV_PL ustalili, że @CBAgovPL nie miało pełnej kontroli nad Pegasusem, część infrastruktury pozostawała pod kontrolą producenta, a dane przesyłano przez zagraniczne serwery. Producent dysponował możliwością dostępu do materiałów z kontroli operacyjnych. W komunikacie znalazło się także zdanie rozstrzygające dla oceny słów premiera: „Opinie biegłych nie przesądzają, czy producent faktycznie uzyskał dostęp do materiałów pochodzących z konkretnych kontroli operacyjnych”.
Prokuratura opisuje zatem ustalone braki kontroli i techniczną możliwość dostępu, pozostawiając otwartą kwestię faktycznego odczytu konkretnych materiałów. Niemniej Tusk przedstawia oddanie danych obcemu państwu jako fakt. Opublikowane ustalenia biegłych nie uzasadniają tego przeskoku.
Na gruncie przedstawionego publicznie uzasadnienia powstaje oczywiste pytanie o Krajowy System e-Faktur. W moich analizach KSeF opisywałem problem zagranicznego pośrednika w komunikacji z systemem: bramki WAF firmy @Imperva. To spółka amerykańska należąca do francuskiego koncernu @thalesgroup, w którym państwo francuskie wraz z własnym @Dassault_OnAir dysponuje około dwiema trzecimi głosów. Sednem problemu jest zakres danych dostępnych dla operatora takiej bramki oraz rzeczywista kontrola państwa nad tym dostępem. W sposób łatwy i niezbity udowodniłem, że zagraniczna firma Imperva ma dostęp do pełnej treści faktur z KSeF!
Ogólne zapewnienie, że faktury są szyfrowane, nie zamyka dyskusji. Trzeba zobaczyć osobno wysyłanie faktur, pobieranie pojedynczych dokumentów, eksport paczek i odpowiedzi zawierające metadane. Oficjalna dokumentacja API 2.0 rozróżnia te operacje. Szyfrowanie aplikacyjne obejmuje wysyłkę faktur i eksport paczek. Nie obejmuje pobierania pojedynczej faktury, które zwraca XML chroniony wyłącznie szyfrowaniem połączenia (TLS). Imperva to połączenie odszyfrowuje na swojej bramce, więc widzi taki XML w postaci jawnej.
Widzi też tokeny dostępowe podatników. Są to zwykłe tokeny typu bearer, niepowiązane z klientem: kto je zna, może ich użyć tak samo jak podatnik. Serwery Ministerstwa Finansów widzą przy tym wyłącznie ruch od Impervy, a adres faktycznego nadawcy znają tylko z nagłówków, które ustawia sama Imperva. Takiego użycia nie odróżnią więc od działań podatnika. Każdą fakturę wystawca wysyła w uwierzytelnionej sesji, więc przez bramkę przechodzi token każdego wystawcy.
Drugą drogę otwiera dostęp bez uwierzytelnienia. Pięć pól, które rozporządzenie traktuje jak klucz do pełnej treści faktury, przechodzi przez bramkę jawnie w odpowiedziach z metadanymi. W efekcie operator bramki ma techniczną zdolność uzyskania pełnej treści wszystkich faktur w KSeF. To nie wynika z jakichś skomplikowanych audytów technicznych, ale wprost z oficjalnej dokumentacji API 2.0 systemu KSeF.
Zarzut dotyczący obu systemów ma więc wspólny rdzeń: państwo dopuszcza zagranicznego dostawcę do infrastruktury obsługującej wrażliwe informacje i daje mu techniczną zdolność dostępu do tych danych. Podobne są też drogi od dostawcy do obcego państwa. Izrael ma wobec NSO dźwignię własnej jurysdykcji i licencji eksportowych. Wobec Impervy Stany Zjednoczone mają własną jurysdykcję, a Francja realny wpływ właścicielski przez Thales. Dodatkowo do tego, by logować i przetwarzać wszystkie polskie faktury z KSeF Imervie wystarczy ułamek promila ich globalnych mocy obliczeniowych! Duży ośrodek obliczeniowy Impervy, który tym się zajmuje, leży w Izraelu!
Ścieżka francuskiego wywiadu do danych wszystkich faktur z KSeF jest podobna do tej, jaką ma Izrael do danych z Pegasusa!!! Oczywiście zdolność dostawcy nie jest automatycznie dowodem dostępu obcego wywiadu. Ta zasada obowiązuje dokładnie tak samo w sprawie Pegasusa jak w sprawie KSeF, a premier nie otrzymał przywileju jej zawieszania przy oskarżaniu przeciwników.
Można odpowiedzieć, że w sprawie Pegasusa chodzi o naruszenie konkretnego przepisu: system przetwarzający informacje niejawne nie uzyskał wymaganej akredytacji bezpieczeństwa. To prawda i na tym opierają się postawione zarzuty. Premier nie mówił jednak o akredytacji. Mówił o oddaniu wrażliwych danych obcemu państwu bez kontroli nad nimi. To jego własne kryterium, a nie formalne wymogi ustawy o ochronie informacji niejawnych, wymaga zastosowania także do KSeF.
Jeśli Tusk samą techniczną możliwość dostępu zagranicznego podmiotu i brak dostatecznej kontroli nazywa zbrodnią stanu, to niezbite wykazanie takich samych warunków w KSeF nakazuje mu identycznie ocenić decyzje, które ukształtowały architekturę tego systemu. Pod tym względem nie ma więc żadnej różnicy między rządem @MorawieckiM a rządem Tuska. Oba rządy dokonały zbrodni stanu. Oddały polską suwerenność cyfrową obcym! Oba rządy są pod tym względem unikatowe na świecie — żaden inny kraj świata nie oddał bramki bezpieczeństwa państwowego systemu centralnego gromadzenia faktur zagranicznej firmie w chmurze.
W przypadku KSeF stawka jest przy tym nieporównanie większa. Pegasus objął kilkaset osób. KSeF obejmuje praktycznie całą gospodarkę: kontrahentów, zakupy, ceny, terminy i zależności dostaw. Z takich informacji można odtwarzać sytuację przedsiębiorstw, ich kierunki rozwoju oraz podatność na nacisk. Strategiczne znaczenie tej wiedzy zasługuje na co najmniej tak poważne potraktowanie, jak zagrożenia związane z zagranicznym dostępem do innych państwowych systemów.
Nie trzeba przy tym udowadniać, że wywiad już skopiował dane, aby domagać się usunięcia niebezpiecznej możliwości i ukarania winnych. Bezpieczeństwo wymaga zapobiegania. Gdyby odpowiedzialność za stworzenie zagrożenia wolno było rozważać dopiero po ujawnieniu operacji szpiegowskiej, państwo mogłoby latami utrzymywać wadliwy system. Na razie szpiegowski KSeF działa ponad pół roku, ale nikt oprócz mnie nie chce zauważyć tego szpiegowskiego charakteru, więc to będzie w takim stanie trwało jeszcze latami.
Odpowiedzialność prawną konkretnych osób trzeba oczywiście wykazać na podstawie konkretnych decyzji, obowiązków i naruszeń. Samo przemówienie premiera nikogo nie skazuje. Dotyczy to zarówno organizatorów zakupu i użytkowania Pegasusa, jak i osób odpowiedzialnych za architekturę KSeF za rządów Morawieckiego oraz Tuska. Ciągłość państwa oznacza także konieczność rozliczenia decyzji poprzedników i własnych, zamiast wybierania wygodnego politycznie fragmentu historii.
Tusk powinien przedstawić argumenty, które uzasadniają odmienne traktowanie obu przypadków, albo przyjąć konsekwencje własnej argumentacji i sam się podać do dymisji i pod osąd Trybunału Stanu. Jeżeli wystarcza mu wykazanie zagranicznej możliwości dostępu bez dowodu faktycznego przejęcia konkretnych danych, nie może żądać od krytyków KSeF dowodów dalej idących niż te, na których sam opiera najcięższe oskarżenia.
Panie premierze: jeżeli według pańskiej miary decyzje wokół Pegasusa są zbrodnią stanu, to decyzje o architekturze KSeF, spełniające tę samą przesłankę, są nią również. Proszę zastosować własne kryterium do własnego rządu. I proszę wsadzić się do tej samej celi co Morawieckiego!
Grzegorz GPS Świderski
Marcin Wiktorowicz retweeted
Fatima w Portugalii, 13 października 1917 roku. Około 70 tysięcy ludzi miało zobaczyć coś niezwykłego na niebie. Słońce wyglądało tak, jakby wirowało, zmieniało kolory i zbliżało się do ziemi.
Troje dzieci — Łucja, Hiacynta i Franciszek — zapowiadało, że tego dnia wydarzy się cud obiecany przez Maryję. Wieść o tym szybko się rozeszła i do Fatimy przyjechały tłumy ludzi. Byli wśród nich pielgrzymi, osoby ciekawe tego, co się stanie, a także sceptycy, którzy nie wierzyli w zapowiadany cud.
Wśród zebranych był również Avelino de Almeida, dziennikarz i redaktor naczelny portugalskiej gazety „O Século”, która nie była związana z Kościołem. Przyjechał do Fatimy, aby opisać wydarzenie i sprawdzić, co naprawdę się wydarzy.
Relacje świadków opisywały jednak coś, co bardzo ich zaskoczyło. Według nich słońce zaczęło wirować, zmieniać kolory i wyglądało tak, jakby spadało w stronę Ziemi. Wiele osób twierdziło też, że ich ubrania, które wcześniej zmokły na deszczu, szybko wyschły. Miała wyschnąć również ziemia wokół nich.
Co ciekawe, o tym wydarzeniu pisała także świecka prasa. W gazecie „O Século” ukazał się słynny nagłówek: „Como o sol bailou ao meio dia”, czyli „Jak słońce tańczyło w południe”.
Marcin Wiktorowicz retweeted
Ewa Żarska, dziennikarka Polsatu, przygotowała reportaż o pedofilu i – prawdopodobnie – mordercy dzieci.
Podała policji jego adres i jako dowód wydruk rozmów na czacie.
Prokuratura zażądała ujawnienia informatora, który pomógł dziennikarce. Odmówiła. Sąd ukarał ją grzywną 6 tysięcy złotych.
16 kwietnia 2020 została znaleziona martwa w swoim mieszkaniu. Według prokuratury popełniła samobójstwo.
Została „uciszona”, a sprawie skręcono łeb.
W świetle ostatnio ujawnionych informacji o pedofilii i zoofilii wewnątrz środowiska jednej z partii z przymiotnikiem Obywatelska w nazwie, sprawa śmierci dziennikarki nabiera nowego wymiaru i nie ma prawa ulec przedawnieniu!
Marcin Wiktorowicz retweeted
Szanowni Państwo,
Jak wiemy, morskie farmy wiatrowe to najdroższe źródło energii i gwarancja drogich rachunków.
Należy jednak podkreślić, że morskie i lądowe farmy wiatrowe bardzo mocno ze sobą konkurują, ponieważ de facto reagują na te same układy pogodowe.
Poniżej zestawienie i porównanie dynamiki produkcji morskich i lądowych farm wiatrowych w Niemczech w ostatnich 6 latach. Jeden wykres pokazuje miesiąc z najwyższą synchronizacją, a drugi z najniższą w analizowanym okresie.
Można zauważyć wyraźną korelację zarówno w czasie występowania maksimów i minimów, jak i w dynamice wzrostów oraz spadków mocy.
To ostatnie jest szczególnie istotne z punktu widzenia systemu energetycznego.
Z tego powodu współczynniki wykorzystania mocy offshore w Niemczech są znacznie niższe od zakładanych, wynosząc około 30%.
Fraunhofer ISE. energy charts. URL energy-charts.info/index.htm…
Marcin Wiktorowicz retweeted
💥Szpiegowski KSeF i zdrada elit‼️
🚨Jak pięć pól i zagraniczny WAF otworzyły naszą gospodarkę obcym wywiadom⁉️
Jeśli wam zależy na Polsce, to szerzcie tę wiedzę, którą odkryłem. Tylko poprzez bunt Polaków możemy pozbyć się KSeF, który udostępnia mapę polskiej gospodarki obcym wywiadom!
Ile można wyczytać z faktur producenta broni Bezpieczeństwo KSeF dotyczy znacznie więcej niż podatków! Kto może czytać nasze faktury i czy szyfrowanie rzeczywiście zasłania je przed zagranicznym pośrednikiem? Niżej to dokładnie wyjaśniam👇
Krajowy System e-Faktur (KSeF) miał być narzędziem uszczelniającym system podatkowy, a stał się najniebezpieczniejszym systemem szpiegowskim w historii państwa polskiego. Przez splot partackich rozwiązań architektonicznych i świadomie ustanowionych furtek prawnych politycy stworzyli możliwość pozyskiwania szczegółowej wiedzy o naszej gospodarce — w tym o strategicznym przemyśle zbrojeniowym — poprzez infrastrukturę zagranicznego koncernu.
Amerykańska jurysdykcja, francuska własność i izraelskie zaplecze technologiczne tworzą trzy kierunki zagrożeń. Co najgorsze, za ten cyfrowy rozbiór Polski odpowiadają kolejne ekipy polityczne, które budowały i utrzymywały ten mechanizm niezależnie od tego, kto akurat był u władzy.
🔘 Teatr bezpieczeństwa i wytrych z pięciu pól
Ministerstwo Finansów zapewnia, że w KSeF 2.0 treść wysyłanych faktur w formacie XML jest zabezpieczona szyfrowaniem aplikacyjnym AES-256. To zabezpieczenie rzeczywiście istnieje. Przedstawianie go jako odpowiedzi na problem zagranicznego pośrednika przypomina jednak chwalenie się pancernymi drzwiami w ścianie z kartonu.
Architektura brzegowa systemu wykorzystuje bowiem chmurową bramkę WAF, czyli Web Application Firewall, dostarczaną przez amerykańską firmę Imperva założoną przez izraelskich oficerów wywiadu, należącą od grudnia 2023 roku do francuskiego koncernu zbrojeniowego Thales.
Na tej warstwie następuje terminacja TLS, czyli zakończenie szyfrowanego połączenia i udostępnienie odszyfrowanego ruchu HTTP mechanizmom pośrednika. Materiał dowodowy, który opisałem w licznych artykułach i audytach, obejmuje delegację DNS do infrastruktury Impervy, charakterystyczne nagłówki i ciasteczka oraz testy aktywnej inspekcji treści. Żądania zawierające określone wzorce wewnątrz przesyłanych danych były blokowane kodem 403 z sygnaturą polityki WAF, również na nieistniejących ścieżkach i przy umieszczeniu wzorca głęboko w treści. Pośrednik analizuje więc zawartość ruchu aplikacyjnego.
Szyfrowanie aplikacyjne chroni XML podczas wysyłania, ale nie obejmuje wszystkich odpowiedzi systemu. Endpoint zapytań o metadane faktur zwraca JSON zawierający między innymi numery faktur i numery KSeF, identyfikatory podatkowe, nazwy podmiotów oraz kwoty transakcji.
Dane te po terminacji TLS są czytelne dla warstwy WAF. Zwykłe pobranie pojedynczej faktury przez API zwraca natomiast XML bez dodatkowej warstwy szyfrowania aplikacyjnego. Osobną ścieżką jest eksport paczek, które są szyfrowane. Nie należy jednak tych mechanizmów wrzucać do jednego worka i zapewniać, że wszystko jest zaszyfrowane.
W tym miejscu wkracza kluczowy przepis: §8 rozporządzenia Ministra Finansów i Gospodarki z 12 grudnia 2025 roku, ogłoszonego w Dzienniku Ustaw pod pozycją 1815. Przewiduje on dostęp do faktury bez uwierzytelniania tożsamości użytkownika. Dla typowej krajowej faktury między przedsiębiorcami wystarczy podać pięć danych: numer KSeF, numer faktury nadany przez wystawcę, NIP nabywcy, nazwę nabywcy i kwotę należności ogółem. Przepis uwzględnia również inne identyfikatory, imię i nazwisko oraz przypadki braku odpowiednich danych.
Zauważmy ten absurd bezpieczeństwa: odpowiadające tym pięciu pozycjom pola znajdują się w modelu metadanych zwracanych przez API! Wystarczy, że uprawniona księgowa pobierze kompletny zestaw metadanych danego dokumentu przez tę ścieżkę, aby pośrednik miał techniczną możliwość odczytania informacji otwierających dostęp do całej faktury. Nie musi łamać AES ani zdobywać klucza odszyfrowującego pierwotną wysyłkę.
Państwo zbudowało poświadczenie oparte na danych dokumentu, które mogą krążyć w systemach księgowych, zestawieniach i korespondencji. Z pięciu pól powstało hasło, którego podatnik nie może samodzielnie zrotować jak zwykłego sekretu dostępowego.
Faktury są przechowywane w KSeF przez dziesięć lat od końca roku ich wystawienia. Dopóki obowiązuje ten mechanizm, ujawniony komplet pięciu danych pozostaje kluczem do historycznego dokumentu. Odebranie komuś uprawnień do konta nie zmienia numeru i kwoty dawnej faktury.
Nie trzeba przy tym wykazywać, że operator już archiwizuje każdą odpowiedź. Problem bezpieczeństwa powstaje w chwili udostępnienia mu tekstu jawnego. Zapisywanie danych jest możliwym wykorzystaniem tej ekspozycji, a pięciopolowy dostęp umożliwia późniejsze pobranie dokumentów, których komplet metadanych pozyskano.
Dla firmy Imperva logowanie tych metadanych, które jawnie przepływają przez jej bramkę WAF to ułamek promila ich globalnej mocy obliczeniowych ich chmury!!!
🔘 Zabójstwo polskiej zbrojeniówki
Aby uzmysłowić sobie skalę zagrożenia, spójrzmy na Grupę WB, producenta systemów bezzałogowych FlyEye i amunicji krążącej Warmate. W maju 2025 roku Agencja Uzbrojenia podpisała z WB Electronics umowę ramową przewidującą pozyskanie około tysiąca zestawów Warmate, czyli około dziesięciu tysięcy sztuk amunicji krążącej, do 2035 roku. To program wieloletni, realizowany poprzez kolejne umowy wykonawcze.
Faktura dotycząca takiej dostawy nie musi zawierać tajnych specyfikacji drona, częstotliwości radiowych ani parametrów naprowadzania, żeby miała ogromną wartość wywiadowczą. Wystarczą zwykłe dane handlowe: nazwy produktów, ilości, ceny, terminy i strony transakcji. Seria dokumentów pozwala rekonstruować rytm rozliczanych dostaw, obserwować zmiany cen i oznaczeń sprzętu oraz szacować skalę działalności.
Oczywiście faktura zaliczkowa nie jest protokołem odbioru, a dostawa z magazynu nie musi odpowiadać produkcji z tego samego miesiąca. Analityk wywiadu potrafi jednak rozróżniać zaliczki, korekty i rozliczenia końcowe. Łącząc strumień faktur z publicznymi kontraktami oraz innymi źródłami, otrzymuje obraz nieporównanie dokładniejszy od komunikatów prasowych ministerstwa.
Równie cenne są powiązania dostawców. Dokumenty firm sprzedających producentom uzbrojenia elektronikę, kompozyty czy silniki pozwalają rozpoznawać łańcuchy zaopatrzenia, zależności i potencjalne wąskie gardła. Ceny zakupu komponentów i ceny sprzedaży gotowego sprzętu dostarczają podstaw do szacowania ekonomiki produkcji. Nie potrzeba kompletu rysunków technicznych, żeby wiedzieć, gdzie konkurent ma słaby punkt.
Francja jest jednym z głównych akcjonariuszy Thalesa i potężnym konkurentem na światowym rynku uzbrojenia. Wiedza o cenach, dostawcach i tempie realizacji polskich zamówień daje jej wymierną przewagę w przetargach i negocjacjach.
Amerykański CLOUD Act umożliwia z kolei wymuszanie wydania określonych danych pozostających pod kontrolą podmiotów objętych odpowiednią jurysdykcją USA, także gdy dane znajdują się poza Stanami Zjednoczonymi. Umowa poufności z polskim ministerstwem sama nie uchyla takich obowiązków.
Do tego dochodzi technologiczne i operacyjne zaplecze Impervy w Izraelu. Sama jego obecność nie dowodzi przekazania danych KSeF izraelskim służbom, ale stanowi kolejny element oceny zagrożenia. Operacja z wybuchającymi pagerami pokazała, jak daleko potrafią sięgać zdolności infiltracji izraelskiego wywiadu. Zakładanie, że służby zignorują sposobność zdobywania informacji o cudzej gospodarce i zbrojeniówce, jest naiwnością godną ignoranta uspokojonego pieczątką na umowie.
Stworzenie takiej ekspozycji strategicznych danych to gospodarcza zdrada. Do wykazania wadliwości architektury nie potrzeba pokwitowania odbioru bazy danych przez oficera obcego wywiadu.
🔘 POPiS: architekci gospodarczej zdrady
Ten mechanizm ma długą historię legislacyjną. Dostęp do faktur poprzez zestaw pięciu danych przewidywano już podczas prac nad projektem ogłoszonym w lutym 2021 roku. W konsultacjach Lewiatan wskazywał nieprecyzyjność rozwiązania i brak określenia danych wymaganych do uzyskania dostępu. Facturo. pl poszło dalej: wprost kwestionowało anonimowe udostępnianie danych finansowych i osobowych oraz postulowało logowanie.
Resort odpowiedział, że wskazany przepis usunięto z projektu, a zakres danych zostanie określony w rozporządzeniu. Sam mechanizm pozostał jednak oparty na przepisach ustawy, w tym delegacji z art. 106r. Ostrzeżenie nie doprowadziło więc do rezygnacji z dostępu anonimowego — szczegóły powierzono ministrowi.
1 października 2021 roku Sejm przyjął cały projekt wynikiem 448 głosów za, jeden przeciw i zero wstrzymujących się. Jedynym przeciwnikiem był Andrzej Gawron z PiS. Ostateczna ustawa nosi datę 29 października 2021 roku. Następnie §6 rozporządzenia z 27 grudnia 2021 roku ustanowił pięciopolowy dostęp. Rozporządzenie podpisał Sebastian Skuza w zastępstwie ministra finansów Tadeusza Kościńskiego.
W 2023 roku rząd Mateusza Morawieckiego przeprowadził ustawę wprowadzającą obowiązkowy KSeF. Po zmianie władzy gabinet Donalda Tuska i minister Andrzej Domański odroczyli jego uruchomienie. Zewnętrzny audyt wykazał krytyczne błędy projektu i potrzebę przebudowy architektury. Była to doskonała okazja do zasadniczej zmiany modelu bezpieczeństwa.
Tymczasem ustawa z 5 sierpnia 2025 roku, określająca między innymi nowe zasady etapowego wdrożenia, nie usunęła podstaw dostępu bez uwierzytelnienia. Rozporządzenie z 12 grudnia 2025 roku ponownie określiło pięć pól otwierających fakturę — tym razem w §8. Podpisała je Hanna Majszczyk w zastępstwie ministra Andrzeja Domańskiego. Produkcyjne API KSeF 2.0 nadal korzystało z chmurowej warstwy Impervy, co dokumentują kolejne audyty infrastruktury.
Oś odpowiedzialności politycznej ciągnie się przez kolejne rządy i urzędy. Obejmuje prezydentów Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego, podpisujących ustawy tworzące i rozwijające system, oraz premierów i ministrów: Mateusza Morawieckiego, Tadeusza Kościńskiego, Magdalenę Rzeczkowską, Donalda Tuska i Andrzeja Domańskiego. Nawrocki podpisał ustawę z 5 sierpnia 2025 roku 27 sierpnia tego samego roku.
Za poszczególne etapy prac odpowiadali również wiceministrowie i urzędnicy resortu, między innymi Jan Sarnowski, Paweł Selera, Artur Soboń, Jarosław Neneman i Tomasz Tratkiewicz. W dokumentach senackich jako kierownik projektu występuje Krzysztof Rogowski. W budowę systemu zaangażowana była państwowa spółka Aplikacje Krytyczne. Państwo miało więc własne struktury, wykonawcę i narzędzia nadzoru.
Ustalenie, kto konkretnie podpisał wybór Impervy i zaakceptował poszczególne decyzje bezpieczeństwa, wymaga ujawnienia dokumentacji. Odpowiedzialność polityczna za stworzenie i utrzymanie tego modelu jest jednak widoczna bez zaglądania do tajnych załączników.
Niezależnie od partyjnych szyldów kolejne ekipy zbudowały system, w którym dane otwierające dostęp do każdej faktury w KSeF są czytelne dla zagranicznego pośrednika. Potem każą nam wierzyć, że wszystko załatwiają szyfrowanie, procedury i umowy. Ile w tym ignorancji, ile wygodnictwa, a ile świadomego podporządkowania cudzym interesom? To pytanie powinno dziś paść przed komisją śledczą, a nie zniknąć pod kolejną prezentacją o sukcesach cyfryzacji.
Grzegorz GPS Świderski
Marcin Wiktorowicz retweeted
Jak myślicie?
Czy wleczenie w kajdanach za złożenie oficjalnego wniosku i uzyskanie publicznego finansowania inwestycji dotyczy tylko księży katolickich czy również beneficjentów programu KPO co sobie zafundowali w taki sam sposób po luksusowym jachcie?
Marcin Wiktorowicz retweeted
Po ile Ukraina importuje z Polski nawozy? Jeśli stoicie, to usiądźcie, bo zaraz zaliczycie twarde lądowanie. 👇
Karuzela absurdu i festiwal okradania polskich rolników trwają w najlepsze! Właśnie na ręce Marszałka Czarzastego trafił oficjalny dokument czarno na białym obnażający „geniusz gospodarczy” obecnego rządu w kwestii eksportu i importu nawozów.
Gdy otworzycie stronę z danymi o eksporcie na Ukrainę, poziom zażenowania wyrzuca poza skalę. Spójrzcie na te „promocje dla obcych, bat dla swoich”:
• 2024 r. – mocznik sprzedany Ukrainie za... 1247 zł/t 🤯
• 2025 r. – mocznik sprzedany Ukrainie za... 1435 zł/t 📉
• 2026 r. – mocznik sprzedany Ukrainie za... 1709 zł/t 💸
(Przyjąłem kurs euro 4,3zł)
A teraz szybki powrót do rzeczywistości i rachunek sumienia dla naszych rządowych „ekspertów”. Przypomnijcie mi, ile my – polscy rolnicy – płaciliśmy za mocznik na wolnym rynku w 2024 roku? Dwa razy tyle? 🤬
Nasi genialni politycy z uśmiechem na ustach wmawiają nam w telewizji, że „taniej produkować się nie da”, że „ojej, ceny gazu takie wysokie”, że „koszty transformacji”. No i proszę – dla polskiego gospodarza gaz jest potwornie drogi, ale ten sam gaz użyty do produkcji nawozu dla Ukrainy nagle cudownie tanieje? 🤡 Droga władzo, jak to robicie? Czy ten mocznik na eksport robicie z jakiegoś innego, tańszego powietrza?
Rząd rżnie głupa, a polskie rolnictwo płaci frycowe. Cudze chwalicie, swoich łupicie! 🇵🇱❌
Podajcie dalej, niech cała Polska zobaczy te „wielkie sukcesy” naszej władzy❗️
Link do interpelacji w komentarzu.






































