Latkowski Sylwester (@LatkowskiS) header
Latkowski Sylwester (@LatkowskiS) profile picture

Sylwester Latkowski jest reżyserem, scenarzystą, dziennikarzem, producentem filmów; autorem filmów i książek. Obecnie tworzy magazyn Konfrontacja i Bez cenzury.

Joined July 2009
Photo by Latkowski Sylwester (@LatkowskiS)Photo by Latkowski Sylwester (@LatkowskiS)Photo by Latkowski Sylwester (@LatkowskiS)Photo by Latkowski Sylwester (@LatkowskiS)Photo by Latkowski Sylwester (@LatkowskiS)Photo by Latkowski Sylwester (@LatkowskiS)Photo by Latkowski Sylwester (@LatkowskiS)Photo by Latkowski Sylwester (@LatkowskiS)Photo by Latkowski Sylwester (@LatkowskiS)Photo by Latkowski Sylwester (@LatkowskiS)
MinisterŻurek tak ochoczo zajął się sprawą Epsteina. Ile razy w ciągu ostatnich 9 miesięcy zapytał Hiszpanów o Turczyńskiego? Marcin Turczyński, były szef Zatoki Sztuki, został skazany na 6 lat więzienia za przestępstwa wobec dziewczynki poniżej 15. roku życia. Nie stawił się do odbycia kary. Od 9 miesięcy jest poszukiwany listem gończym, a od 8 miesięcy – na podstawie europejskiego nakazu aresztowania. 👉 Więcej w nowej Konfrontacji - już na kanale! 📺 youtu.be/usc5djT1Oxs?si=RwME…
1
7
12
1,072
Latkowski Sylwester retweeted
MinisterŻurek tak ochoczo zajął się sprawą Epsteina. Ile razy w ciągu ostatnich 9 miesięcy zapytał Hiszpanów o Turczyńskiego? Marcin Turczyński, były szef Zatoki Sztuki, został skazany na 6 lat więzienia za przestępstwa wobec dziewczynki poniżej 15. roku życia. Nie stawił się do odbycia kary. Od 9 miesięcy jest poszukiwany listem gończym, a od 8 miesięcy – na podstawie europejskiego nakazu aresztowania. 👉 Więcej w nowej Konfrontacji - już na kanale! 📺 youtu.be/usc5djT1Oxs?si=RwME…
1
7
12
1,072
🔴 Kiedy państwo chce, zatrzymuje w dobę. Kto nie chce znaleźć „Turka”? Innych zbiegów zatrzymywano w dobę. Twórcę Zatoki Sztuki Turczyńskiego szukają od 9 miesięcy. Dlaczego Turczyńskiego nie mogą złapać od 9 miesięcy? youtu.be/usc5djT1Oxs?si=RwME…
3
4
8
1,660
📌 Odległość między Zatoką Sztuki a Grand Hotelem w Sopocie wynosiła około 300–400 metrów w linii prostej. Trasa piesza liczyła około 400–500 metrów, a jej pokonanie zajmowało 4–6 minut. 📌 Kto nie chce znaleźć „Turka”? Twórcę Zatoki Sztuki Turczyńskiego szukają od 9 miesięcy. 📺youtu.be/usc5djT1Oxs?si=RwME…
2
4
1
10
4,999
Latkowski Sylwester retweeted
🔴 Marcin Turczyński, były szef Zatoki Sztuki, skazany na 6 lat za przestępstwa wobec dziewczynki poniżej 15. lat. Nie stawił się do więzienia. Od 9 miesięcy list gończy, od 8 – Europejski Nakaz Aresztowania. Innych zbiegów w Hiszpanii łapano w dobę. Jego – wciąż nie. Dlaczego w tej sprawie nie ma efektu? 👉 „Konfrontacja” - niedziela (1.11), godz. 9:00. 📺 youtu.be/usc5djT1Oxs?si=wPJJ…
1
1
2
689
🔺Iluzja technologicznej wszechmocy Przeciętny Kowalski myśli, że polski kontrwywiad to dziś instytucja oparta na najnowocześniejszej technologii. Że inwigilacja to Pegasus, drony śledzące każdy ruch, bilingi odczytywane w locie, łamanie WhatsAppa w trzy sekundy i kamery miejskie, przed którymi nie da się ukryć. Że funkcjonariusze w biurach mogą uzyskać każdą informację, nie wychodząc z budynku. To nieprawda. Technologia wspiera pracę kontrwywiadu, ale jej nie zastępuje. Sprawdza się wobec amatorów. Zawodowi oficerowie rosyjskich służb — GRU i SWR — są szkoleni właśnie po to, żeby nie zostawiać śladów elektronicznych. 🔺Obserwacja to rzemiosło Kiedyś – w PRL-u, a potem w latach dziewięćdziesiątych, kiedy tworzono struktury Urzędu Ochrony Państwa – to wszystko wyglądało inaczej. Obserwację prowadzili ludzie w terenie, a nie programy komputerowe. Była to ciężka i niewdzięczna praca, wymagająca dużego doświadczenia. Rafał Dudkiewicz mówi: „Trzeba ludziom uświadomić, czym była klasyczna operacja obserwacji. To nie jest jeden facet w prochowcu czytający gazetę na ławce. W PRL-u robiło to niesławne Biuro „B” MSW – stąd zresztą potoczna nazwa „betka”, która została w żargonie służb na długie lata. Żeby inwigilacja miała sens, żeby złapać delikwenta na gorącym uczynku – a to w sprawach szpiegowskich jedyny twardy dowód – potrzebowałeś sztabu ludzi. Dziesiątek świetnie wyszkolonych funkcjonariuszy”. Dobra obserwacja wymaga dużych umiejętności. Cechy dobrego obserwatora? Zwykły, przeciętny wygląd. Taki, żebyś minął go na ulicy i pięć sekund później nie pamiętał jego twarzy. To byli ludzie z niesamowitą pamięcią fotograficzną, refleksem i bardzo dobrym zdrowiem. Funkcjonariusz potrafił stać osiem godzin na dwudziestostopniowym mrozie w bramie kamienicy i udawać pijaka albo bezdomnego. A kiedy obserwowana osoba wychodziła, ruszali za nią. Zmieniali ubrania, peruki, wsiadali do różnych samochodów. Zakładano tak zwane „podstawki” – ukryte punkty w zamkniętych Nyskach, w zaparowanych Żukach, a później w UOP-ie w niepozornych Fordach Transitach z przyciemnianymi szybami, zaparkowanych wprost pod oknami figuranta. Rafał Dudkiewicz rozmawiał o tym jako dziennikarz z generałem Andrzejem Kapkowskim. Według relacji generała służby przeprowadzały ponad sto udanych włamań do ambasad rocznie. Sztaby specjalistów otwierały sejfy w najpilniej strzeżonych placówkach w Warszawie, fotografowały dokumenty i wychodziły, nie zostawiając żadnych śladów. Słynny Wydział „Sektor” nagrywał i fotografował z ukrycia wszystko – kamery w teczkach, w płaszczach. Rejestrowali każdy kontakt, każdy grymas twarzy przy przekazywaniu materiałów. 🔺Ludzi zastąpiono kamerami Tę wiedzę i doświadczenie z pracy w terenie przejęto potem przy tworzeniu struktur Urzędu Ochrony Państwa. UOP w dużej mierze oparł się na doświadczonych funkcjonariuszach dawnej „betki”, stopniowo usuwając słabe strony i ulepszając metody. Taka obserwacja najczęściej kończyła się zatrzymaniem podejrzanych w chwili popełniania przestępstwa. Niestety, w ostatnich latach zaczęto rezygnować z obserwacji prowadzonej przez ludzi na rzecz elektroniki, której możliwości przeceniono. Funkcjonariuszy w terenie zastąpiono kamerami. Uznano, że to wystarczy. Tyle że kamera nie pójdzie za figurantem do lasu ani nie zauważy, że ktoś na peronie stawia znak kredą. Usłyszałem od starego funkcjonariusza służb: „Zastąpili rzemiosło iluzją”. To z papierowych dokumentów z dawnych lat dowiadujemy się dzisiaj o wydarzeniach z przeszłości, jak choćby w przypadku Jacka Czaputowicza i jego kontaktów z hiszpańskim wywiadem. Tej wiedzy nie dałaby żadna kamera. Dała ją obserwacja prowadzona w terenie. 🔺Kontrwywiad traci teren A jak jest teraz? Najbardziej szkodliwą decyzję – powiedzmy to wprost – podjęto w 2017 roku. Jednym zarządzeniem zlikwidowano 10 z 15 delegatur Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Zdegradowano całe struktury w terenie. W imię „oszczędności na logistyce” zwolniono ludzi, którzy mieli wieloletnie doświadczenie w tej pracy. Ze służby odeszło około 600 osób, w tym doświadczeni oficerowie szkoleni latami w klasycznej obserwacji. Zlikwidowano delegaturę w Rzeszowie, mieście położonym niedaleko granicy z Ukrainą, w której trwa wojna. Zlikwidowano delegaturę w Olsztynie, odpowiedzialną za region graniczący z obwodem królewieckim, gdzie stacjonują rosyjskie wojska. Zlikwidowano też delegatury we Wrocławiu i Krakowie. Kontrwywiad stracił wiedzę o sytuacji w tych regionach i sieć zaufanych informatorów. Takiej sieci nie odtworzy się zarządzeniem. Budowano ją latami i latami trzeba będzie ją odbudowywać. A potem przyszedł luty 2022 roku i pełnoskalowa inwazja Rosji na Ukrainę. Do Polski trafiło ponad półtora miliona uchodźców. W tak dużym ruchu ludności łatwo ukryć osoby pracujące dla rosyjskich służb. Myślicie, że szkolony w Moskwie oficer włączy sobie w Rzeszowie polską kartę SIM, żeby służby mogły go namierzyć Pegasusem? Zawodowiec takiego błędu nie popełni. 🔺Szpiedzy wracają do starych metod Rosyjskie służby wróciły do klasycznych metod konspiracji. W kontaktach w terenie ograniczyły elektronikę do minimum i znów używają znaków kredą oraz martwych skrzynek. Rysują znaki na wiatach, wsadzają pendrive’y pod kamienie w lesie, zostawiają instrukcje w szparach murów na dworcu głównym. Werbują ludzi przez szyfrowany Telegram z terenu Białorusi i Rosji. Żeby zatrzymać taką osobę w chwili odbierania materiałów – a do tego właśnie służyła dawna „betka” – potrzeba ludzi w terenie. Kamera ich nie zastąpi. Tymczasem rosyjscy szpiedzy i dywersanci chodzą po naszych peronach z kredą w ręku, a my… siedzimy przed monitorami i patrzymy, jak na Marywilskiej spłonęło 1400 stoisk. Patrzymy na tory pod Gołębiem, na których ułożono ładunki wybuchowe. Patrzymy na rozstawione przez Rosjan kamery ukryte w gałęziach, obserwujące lotnisko w Jasionce. Rosyjskie służby działają w Polsce coraz śmielej, bo wiedzą, że na ulicach nikt ich nie obserwuje. 👉 Zapraszam na nowy odcinek „Bez Cenzury” z @RafalDudkiewic1 : „Szpiedzy wrócili do kredy i martwych skrzynek. A my siedzimy przed ekranami”. Obejrzyj i dołącz do dyskusji w komentarzach! youtube.com/live/Uy-kQYWqHyo…
1
5
12
1,888
Szpiedzy wracają do kredy i martwych skrzynek, a my wierzymy, że wszystko zobaczymy na ekranie. Technologia może wspierać kontrwywiad, ale nie zastąpi ludzi w terenie. Gdy znika rzemiosło obserwacji, zostaje złudzenie kontroli. latkowski.com/blog/kontrwywi…
2
5
1,247
🔴 Wracamy z @RafalDudkiewic1 do tematu likwidacji delegatur ABW. Ale nie tylko. Czasówka: 00:00:00 – Wstęp: iluzja bezpieczeństwa. 00:02:17 – Śledztwo w sprawie likwidacji delegatur ABW. Odpowiedź prokuratury. 00:05:00 – Partyjny spór zamiast merytorycznej dyskusji. Reakcje na poprzedni program. 00:08:30 – Sabotaż, dywersja i oślepienie kontrwywiadu – głosy funkcjonariuszy. 00:16:50 – Kluczowy problem: utrata relacji mistrz–uczeń. 00:22:30 – Pegasus i iluzja technologii. Krytyka narzędzi, które uderzają przede wszystkim w zwykłych obywateli i polityków. 00:31:30 – Powrót do klasycznych metod. Przestępcy i służby sięgają po metody analogowe ze względu na możliwość przełamania zabezpieczeń komunikatorów. 00:36:00 – Biuro B, Kiejkuty i polska szkoła obserwacji. Obserwacja jako kluczowa umiejętność, której nie zastąpi technologia. 00:50:00 – Uzależnienie nowego pokolenia funkcjonariuszy od narzędzi cyfrowych. 01:00:00 – Czystki i myślenie zero-jedynkowe. Eliminowanie fachowców zamiast rozliczania winnych. 01:07:30 – Polityka w służbach: każda władza wprowadza swoich ludzi. Lojalność stawiana ponad kompetencjami. Potrzeba przemyślanej reformy opartej na doświadczeniu, a nie na partyjnych rozliczeniach. 01:13:40 – Zakończenie. Reforma służb nie powinna służyć usuwaniu niewygodnych ludzi. Bezpieczeństwo opiera się na kompetencjach i doświadczeniu, a nie na lojalności politycznej. 👉 Obejrzyj: youtube.com/live/Uy-kQYWqHyo…
1
2
5
1,522
Latkowski Sylwester retweeted
Szalenie ciekawa rozmowa I szpileczki wbijanie niektórym także ciekawe ;)
Szpiedzy wrócili do kredy, martwych skrzynek i Telegrama. Pegasus ich nie złapie. Potrzebna klasyczna „betka” – ludzie na ulicy. Dobra obserwacja to sztuka. Jak jest u nas? youtube.com/live/Uy-kQYWqHyo…
1
10
983
Szpiedzy wrócili do kredy, martwych skrzynek i Telegrama. Pegasus ich nie złapie. Potrzebna klasyczna „betka” – ludzie na ulicy. Dobra obserwacja to sztuka. Jak jest u nas? youtube.com/live/Uy-kQYWqHyo…
5
2
8
3,190
💥 Wrogie nam służby wracają do analogowej konspiracji: kreda na dworcach, martwe skrzynki w lesie, rekrutacja przez Telegram. Pegasus ich nie złapie. Potrzebna jest klasyczna „betka” – ludzie na ulicy. Tych ludzi już nie ma. 🔴 Kiedyś – w PRL-u, a potem w latach dziewięćdziesiątych, kiedy tworzono struktury Urzędu Ochrony Państwa – to wszystko wyglądało inaczej. Obserwacja nie była aplikacją, którą ściągasz z serwera. To było brudne, twarde rzemiosło. 🔴 Trzeba uświadomić, czym była klasyczna operacja obserwacji. To nie jest jeden facet w prochowcu czytający gazetę na ławce. W PRL-u robiło to niesławne Biuro „B” MSW – stąd zresztą potoczna nazwa „betka”, która została w żargonie służb na długie lata. Żeby inwigilacja miała sens, żeby złapać delikwenta na gorącym uczynku – a to w sprawach szpiegowskich jedyny twardy dowód – potrzebowałeś sztabu ludzi. Dziesiątek świetnie wyszkolonych funkcjonariuszy. Dobra obserwacja to sztuka. 👉 👉 W tym odcinku Bez cenzury kontynuujemy z @RafalDudkiewic1 wątek rozpoczęty tydzień temu. Startujemy na żywo o 17:00: youtube.com/live/Uy-kQYWqHyo…
5
4
1
14
3,581
🔴 W Gdańsku trwa proces w sprawie klubu „Rozi”. Były bramkarz Witalij O., „Witek”, opowiada przed sądem o funkcjonariuszach, którzy według niego bywali w klubie i ostrzegali przed akcjami. A w Sopocie dwóch policjantów kryminalnych ma zarzuty, bo według prokuratury mieli wrobić człowieka w poważne przestępstwo. 💥 W nowym odcinku „Polskiej mafii” sprawdzam, gdzie w Trójmieście kończyła się policja, a zaczynał półświatek. Już na kanale! 📺 youtu.be/A9Rn_rJO3xQ?si=wLfS…
1
2
4
571